Karkonosze weszły w odpowiednie tory


11 października 2017
Pierwszy zespół

Marek Siatrak-przodem

Piąte zwycięstwo z rzędu, świetna forma strzelecka i  bardzo dobra atmosfera w zespole są lekiem na IV ligę Karkonoszy oraz wymarzony awans do III ligi? Rozmawialiśmy na ten temat z trenerem pierwszego zespołu Markiem Siatrakiem.

Trenerze, po raz piąty z rzędu Karkonosze schodzą z murawy zwycięskie w rozgrywkach Sport- Track IV ligi dolnośląskiej,  czy mamy się przyzwyczaić już do takiej sytuacji ?

 Bardzo cieszymy się z tego faktu, jednak dalej skupiamy się na ciężkiej pracy. Mecz z Chocianowem udało się otworzyć szybką bramką Bartka Poszelężnego i po kolejnych składnych akcjach dołożyliśmy trafienie Kacpra Gęślaka. Trochę też na własne życzenie straciliśmy bramkę tuż przed przerwą kiedy to kontrolowaliśmy sytuację na boisku, przeciwnik praktycznie nam nie zagrażał w żaden sposób. W przerwie założyliśmy sobie, że musimy utrzymać się pod piłką i czekać na swoje sytuacje. Wiedzieliśmy ,że  Stal będzie musiała się odkryć i zaatakować, chcieliśmy wykorzystać te okazje. Nie byliśmy tak zdeterminowani do huraganowych ataków w II połowie spotkania, ale myślę, że kontrolowaliśmy ten mecz i dzięki efektywnym zmianom udało się podwyższyć rezultat na 3:1. Spokojnie dowieźliśmy wynik do końca i ważne 3 punkty pozostały w Jeleniej Górze.  Nie liczymy punktów i staramy nie zaglądać w ligową tabelę. W grupie zachodniej nie ma łatwych przeciwników i dlatego skupiamy się na każdym meczu oddzielnie.  Już w najbliższą niedzielę czeka nas wyjazd do Boguszowa- Gorc na bardzo trudny teren.  Mimo, że przeciwnik ostatnio wysoko przegrywa to większość zdobyczy punktowych zrobił na własnym boisku, dlatego też ten mecz nie będzie należał do najłatwiejszych.
Nie spoczywamy na laurach. Cały czas pokora, praca, pokora, praca i na koniec rundy myślę, że będziemy z uśmiechem na twarzy mówić o czymś weselszym.

W drużynie czuć ducha zespołu?

Początek sezonu był nie najlepszy, jednak teraz wszystko weszło na właściwe tory. Drużyna zgrała się i stanowi monolit zarówno na boisku jak i poza nim. Będziemy ten stan rzeczy podtrzymywać jak tylko się da, ponieważ każda passa dobrze wpływa na zespół.

W kolejnym meczu najmłodszy na placu gry,  17 letni Kacper Gęślak zdobywa 2 bramkę w rozgrywkach IV ligi, czy możemy liczyć , że Kacper na dobre  zadomowi się w ataku Karkonoszy?

Kacper jest bardzo młodym i perspektywicznym zawodnikiem, który robi regularne postępy. Najważniejszym czynnikiem jest, aby dostawał coraz więcej minut grania. Czas Kacpra w piłce seniorskiej już nadchodzi, a strzelone bramki nie są dziełem przypadku , tylko godzinami treningów i talentu.  Grając  w coraz większym wymiarze czasowym ma możliwość szlifowania swoich umiejętności  i nabierania pewności gry w piłce seniorskiej. Pamiętajmy, że Kacper dopiero co ukończył wiek juniora młodszego.

Już w następnej kolejce nasi ligowi sąsiedzi: Stal Chocianów oraz Orkan Szczedrzykowice spotkają się na boisku. Przy dobrym wyniku w tym spotkaniu oraz zwycięskiej postawie Karkonoszy mamy możliwość wejść już na podium IV ligi i zbliżyć się do Apisu i Strzegomia, będziemy atakować?

Tak jak wspominałem dla mnie jak i dla zespołu najważniejszy jest najbliższy mecz w niedzielę. Chcemy wygrać, a meczem z Orkanem Szczedrzykowice będziemy żyli już za dwa tygodnie kiedy to zawita na Złotniczą.  Każdy mecz jest ważny, trzeba solidnie  i rzetelnie pracować.  Dużo rozmawiamy z zawodnikami, ćwiczymy przejścia z obrony do ataku i odwrotnie. Mecz trwa 90 minut i nie można cały czas atakować, trzeba również mądrze rozgrywać piłkę i nad tym cały czas pracujemy.

Dziękuję za rozmowę

Dziękuję

Rozmawiał Rafał Malko

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz

PARTNERZY STRATEGICZNI

KLUB BIZNESU

WSPARCIE MEDIALNE

KLUB PARTNERSKI