Lodowaty prysznic dla seniorów


6 lutego 2019
Pierwszy zespół

piłka

Po żenująco słabym spotkaniu ulegliśmy FSV Oderwitz 6:2 i był to najniższy wymiar kary jaki spotkał nas dzisiejszego wieczora w czeskim Frydlancie.


W porównaniu do dwóch poprzednich spotkań (Sokół Marcinkowice, GKS Wikielec) dzisiaj na boisku widzieliśmy w grze i skuteczności zespół kompletnie nie przypominający Karkonoszy, które pamiętaliśmy z występów w Strzegomiu. Nie potrafiliśmy kompletnie odpowiedzieć na prostą grę jaką prowadził zespół z Osterwitz i jak się później okazało bardzo skuteczną. Graliśmy za wolno, niedokładnie  i bez pomysłu.
W 25′ Osterwitz wyszło na prowadzenie, kiedy po  błędzie Macieja Gargasa, “oko w oko” z Mateuszem Marceniukiem wyszedł zawodnik z FSV i wyprowadził swój zespól na prowadzenie. W  31′ otrzymaliśmy kolejny cios. Z lewej strony po ograniu naszego obrońcy pomocnik Osterwitz zagrał po ziemi do  swojego kolegi w nasze pole karne, piłka minęła Marceniuka i napastnik FSV tylko dołożył nogę. KSK  0:2 FSV. 8 minut później iskierkę nadziei w nasze serca wlał Rober Lekszycki, który  po podaniu od Gargasa z lewej strony ustrzelił pierwszego gola biało – niebieskich. Radość nie trwała długo, bowiem w 41′ po  słabym wybiciu wrzutki z lewej strony przez naszego bramkarza do piłki na linii pola karnego dopadł zawodnik z Osterwitz i technicznym strzałem w prawe okno bramki ustrzelił 3 bramkę dla niemców.  Pierwszą połowę kończymy z “3 jajami w koszyku”. 

Druga połowa sparingu z FSV nastawiła nas optymistycznie, biało – niebiescy od początku zaczęli grać agresywnie i można było się łudzić, że losy sparingu i przede wszystkim plama z I połowy jest do zmazania. Czar prysł w 71′, kiedy to Matuszewski przepuścił przeciwnika ,a ten w sytuacji  sam na sam nie dał szans Błaszkiewiczowi, strzelając po długim słupku.  W 80′ Karkonosze podniosły rękawicę i drugą bramkę zdobył Staniszewski  po podaniu Juźwika z lewej strony pola karnego. 3 minuty później kolejny błąd  Matuszewskiego, który nie upilnował zawodnika FSV, ten kolejny raz w sytuacji sam na sam z Błaszkiewiczem spokojnie wykończył akcję i Osterwitz zdobyło 5 gola. Nie zostało nam nic innego jak zostawienie 3 obrońców i rzucenie sił do ataku. Pomysł ten sprawdzał się, ponieważ raz po raz atakowaliśmy niemiecką bramkę, którą dwukrotnie ratowała poprzeczka i raz słupek. Osatnim gwoździem do trumny biało – niebieskich dzisiejszego wieczora była  87` spotkanie kiedy to Buzała nonszalancko stracil piłkę na 40 m, a zawodnicy FSV długo nie myśląc ruszyli z kontrą i prostopadłym podaniem uruchomili swojego snajpera, który pewnie zdobył 6 bramkę.
W dzisiejszym spotkaniu zabrakło Oskara Gizińskiego przebywającego w Wałbrzychu na zgrupowaniu kadry Region CUP, Norberta Walczaka, który jest lekko kontuzjowany, Marcela Kaziemki oraz Fabio Proiettiego.
Kolejny sparing Karkonosze rozegrają w sobotę, również we Frydlancie. O godz. 13:00 naszym rywalem będą Łużyce Lubań.


KARKONOSZE-Jelenia Góra 2:6 FSV Oderwitz 02
25′ 0:1 Osterwitz
31` 0:2 Osterwitz
39′ 1:2 Lekszycki
41′ 1:3  Osterwitz
71′ 1:4  Osterwitz
80′ 2:4 Staniszewski
83′ 2:5 Osterwitz
87′ 2:6 Osterwitz

Skład KSK:
Marceniuk (GK) – Wawrzyniak, Stachnik, Firlej (C), Denis, Bębenek, Poszelężny, Zatylny, Gargas, Gałach, Lekszycki  Błaszkiewicz (GK), Matuszewski, Kraiński, Podgórski, Habasiński, Buzała, Juźwik, Staniszewski, Woźniczka.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz