Stać nas na zwycięstwo w Kowarach – P. Bębenek


17 listopada 2017
Pierwszy zespół

bęben

Tuż przed sobotnim meczem z Olimpią Kowary rozmawiamy z Patrykiem Bębenkiem, który trafił do Karkonoszy właśnie z ekipy 3-ligowego spadkowicza.

Mimo katastrofalnej rundy wiosennej poprzedniego sezonu Bębenek dobrze wspomina czas spędzony w Kowarach. Pomocnik Karkonoszy wielokrotnie podkreślał, że udało się tam stworzyć mocną piłkarsko ekipę, która potrafiła się wspierać również poza boiskiem. Zanim przejdziemy jednak do meczu derbowego tradycyjnie pytamy o poprzednią kolejkę i dramat z meczu przeciwko Chrobremu Głogów.

Patryk wróćmy na chwilę do ostatniego meczu. Co się stało?

Ciężkie pytanie. Kontrowaliśmy mecz a przegraliśmy 0:3. To boli , tym bardziej że przy bramkach dla Chrobrego to właśnie my mięliśmy największy udział. Takie mecze się zdarzają dlatego nie załamujemy się i w sobotę chcemy zmazać plamę z ostatniego meczu. Korzystając z okazji serdecznie zapraszam do Kowar. Jestem przekonany, że stworzymy ciekawe widowisko.

Kibice zastanawiają się czy wyciągnęliście wnioski? W sobotę czeka na Was rozpędzona Olimpia, która u siebie będzie groźniejsza od rezerw Chrobrego. Musicie być bardziej skuteczni i skoncentrowani by osiągnąć sukces.

Wnioski wyciągnęliśmy już dawno. Moim zdaniem jesteśmy przygotowani na to by przerwać passę Olimpii. Z własnego doświadczenia wiem jednak że stadion w Kowarach jest bardzo ciężko zdobyć, dlatego musimy ustrzec się błędów. O koncentracje nie ma co się martwić, jesteśmy odpowiednio nakręceni na ten mecz i nie możemy się go doczekać.

Nigdy nie ukrywałeś, że spędziłeś bardzo ciekawy okres w Kowarach. Serce zadrży na boisku przy karkonoskiej ?

Tak , na prawdę bardzo dobrze wspominam lata spędzone w Kowarach. Tym bardziej, że miałem udział w historycznych chwilach klubu. Z pewnością jednak serce zostawię na boisku po to by pomóc swojemu klubowi w odniesieniu zwycięstwa. Choć mimo wszystko w pierwszej chwili mogę się dziwnie poczuć wchodząc do szatni gości.

Mecz Karkonoszy i Olimpii można nazwać czymś w rodzaju derby. Czy czujecie już cięższy klimat tego spotkania ?

Podchodzimy do każdego meczu tak samo , chcemy wyjść na boisko i zgarnąć dla siebie pełną pule. Nie czujemy jakiejś większej napinki. Chcemy zakończyć rundę zwycięstwem, to jest dla nas najważniejsze.

Masz jakieś sygnały z Kowar od kolegów z byłej drużyny, kibiców? Zaczęły się już tradycyjne napinki ?

Jak już mówiłem wyżej, nie ma jakiejś niezdrowej napinki i ciśnienia. Co prawda w żartach mówimy sobie że będą “łamane kości “ale to tylko żarty. Nikt z nas nie chce nikomu robić krzywdy. Z pewnością tak samo myślą w Kowarach.

Po sobotnim meczu możecie wylądować na pozycjach 3-6. Czy te pozycje będą Was satysfakcjonować?

Satysfakcjonować nas będzie wyłącznie pozycja numer 3. Zasługujemy na nią i udowodnimy to w sobotę.

Czy koledzy w szatni pytali Ciebie i Daniela Gałacha o receptę na Olimpię?

Recepta jest jedna, wyjść na boisko i grać mądrze oraz agresywnie jak we wcześniejszych meczach. Wtedy na pewno będziemy zadowoleni z końcowego rezultatu. Olimpia postawi wysoko poprzeczkę, musimy na to odpowiedzieć.

Jakiego meczu i jakiego wyniku spodziewasz się w Kowarach ?

Meczu pełnego walki jak to bywa w derbach. Jeśli ktoś chce zobaczyć ciekawe widowisko to nie może go zabraknąć w Kowarach. 3:1 dla Karkonoszy !

Runda jesienna już za moment będzie tylko wspomnieniem. Jak ją oceniasz?

Oceniam ją jako dobrą. Wiadomo, zawsze zostaje jakiś niedosyt po takich meczach jak te ze Strzegomiem czy Boguszowem , które powinniśmy wygrać. To już jednak było i nie ma sensu się nad tym roztrząsać. Skupiamy się na tym co przed nami. Jeśli wygramy w Kowarach to zaliczymy rundę do udanych.

Rozmawiał Konrad Ambroży

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz

PARTNERZY STRATEGICZNI

KLUB BIZNESU

WSPARCIE MEDIALNE

KLUB PARTNERSKI