Podsumowanie sezonu 2018/2019


24 czerwca 2019
Pierwszy zespół

jg24_226405
Sezon 2018/2019 przeszedł już do historii. Niestety kolejny podejście Karkonoszy do nawiązania walki o czołowe lokaty prysły z pierwszymi wiosennymi meczami.


28 rozegranych meczów pozwoliło nam na zajęcie jedynie 8 miejsca w klasyfikacji końcowej IV ligi dolnośląskiej. Apetyty były zdecydowanie wyższe, ale niestety biało-niebiescy musieli obejść się smakiem III ligi, finału Pucharu Polski oraz podium IV ligi…

 Do rundy jesiennej minionego sezonu zespół przygotowywał ukraiński szkoleniowiec z polskim paszportem Aleksiej Tiereszczenko, który zastąpił ustępującego szkoleniowca biało-niebieskich Marka Siatraka. Wraz z rozpoczęciem pracy przy Złotniczej 12 na treningach pojawiło się około 30 zawodników, w tym 6 reprezentujących wycofaną z rozgrywek Olimpię Kowary (M. Zatylny, M. Kraiński, M. Gargas, O. Garbar, O. Kazakov i D. Marciniak). Dodatkowo z zespołem trenował obiecujący napastnik Qarabağu Ağdam – Yaroslav Deda, niestety jego transfer nie doszedł do skutku. Do składu biało-niebieskich dołączyli jeszcze: środkowy stoper Michał Wawrzyniak, prawy pomocnik – Norbert Walczak, środkowy pomocnik – Damian Buzała oraz kolejny stoper – Valery Skydan.  Na przygotowania do startu ligi zespół miał tylko miesiąc, ponieważ porozumienie z Tiereszczenką zarząd klubu osiągnął na początku lipca, a już 15 sierpnia ruszały rozgrywki IV ligi. Bardzo ciężkie i wyczerpujące treningi same przesiały i zweryfikowały umiejętności zawodników i tak z grupy 30 trenujących wyklarowała się drużyna 23 nazwisk.
Rozgrywki sezonu 2018/2019 rozpoczęliśmy w Lubinie gdzie zmierzyliśmy się z beniaminkiem rozgrywek – Spartą Rudna, która ze względu na modernizację swojego stadionu korzystała gościnie z obiektów Akademii Zagłębia Lubin.
W pierwszej potyczce Karkonosze zwyciężyły 1:0 po bramce Norberta Walczaka. Pierwszym spotkaniem przed własną publicznością było spotkanie z Odrą Ścinawa. Niestety przy dużej pomocy trójki sędziowskiej z Lubina Odra zwyciężyła to spotkanie 3:1. Po meczu Zarząd klubu złożył na ręce OZPN Legnica oraz DolZPN protest dotyczący rażących błędów popełnianych przez sędziego głównego spotkania – Marcina Frączka. W  III kolejce wyruszyliśmy do Mirska gdzie mierzyliśmy się z miejscowym Włókniarzem. Po niezbyt porywającym meczu zremisowaliśmy 1:1. Szansą do poprawienia humoru było kolejne spotkania z Orlą Wąsosz. Przy Złotniczej 12 pewnie wygraliśmy po niesamowitym spotkaniu 4:2. Niestety w pierwszej połowie bardzo poważnej kontuzji uległ bramkarz Oskar Wieliczko, który zerwał więzadła krzyżowe. W V kolejce los przydzielił nam APIS Jędrzychowice, jednak mecz nie mógł odbyć się w zaplanowanym terminie ponieważ ……. na boisku odbywały się dożynki. Jędrzychowianie za plecami Karkonoszy wyznaczali w porozumieniu z OZPN Legnica (niezgodnie z regulaminem rozgrywek) dogodne terminy rozegrania meczu. Ostatecznie padło na 25 listopada po zakończeniu jesiennych rozgrywek. VI kolejka rundy jesiennej zestawiła Karkonosze z chocianowską Stalą. Mimo naporu biało-niebieskich na bramkę “Stalówki” jeleniogórzanie byli w stanie zdobyć tylko 1 bramkę, a rywale czyniąc to samo wywieźli z Jelonki cenny remis. W VII kolejce mieliśmy przed sobą jeden z najdłuższych wyjazdów jesienią – pojechaliśmy do Grębocic na mecz z miejscową Spartą, która jesienią była tylko cieniem drużyny z poprzedniego sezonu. Podopieczni Pawła Żmudzińskiego przegrywali kolejne spotkania i wręcz “zadomowili” się na dole tabeli. Mecz w Grębocicach rozpoczął się lepiej dla gospodarzy którzy objęli prowadzenie. Jednak po przerwie do głosu doszły Karkonosze, które zaaplikowały spartanom 4 bramki i udowodniły kto tego dnia był lepszy. W kolejnej 8 już kolejce spotkań do Jeleniej Góry zawitał zespół Orkana Szczedrzykowice. Tego dnia biało-niebiescy dzięki pewnej i mądrej grze wygrały 4:0. IX kolejka była sprawdzianem formy dla podopiecznych Aleksieja Tiereszczenki. Na Złotniczej 12 pojawił dotychczasowy v-ce lider rozgrywek AKS Strzegom. Po twardym i nieustępliwym meczu zremisowaliśmy 1:1. AKS mógł być szczęśliwy z remisu, ponieważ na boisku nie pokazał nic szczególnego co mogłoby być nagrodzone 3 punktami. Strzegomianie wykorzystali duży błąd w obronie Pawła Pytla i Roland Emeka pokonał ofiarnie interweniującego Kazakova. Tydzień później w ramach X kolejki IV ligi udaliśmy się do lidera – Chrobrego II Głogów. Zespół Jakuba Wolnego wzmocniony zawodnikami z I ligi był niekwestionowanym faworytem tego meczu. Do 85 minuty meczu remisowaliśmy w Głogowie 0:0, jednak Maksymilian Denis nie upilnował zawodnika Chrobrego, a ten z bliskiej odległości pokonał Kazakova. Po meczu trener Chrobrego bardzo chwalił ekipę Karkonoszy, co pozwalało optymistycznie patrzeć w przyszłość. Teraz czekała nas 2-tygodniowa przerwa, ponieważ musieliśmy przymusowo pauzować po wycofaniu z rozgrywek Olimpii Kowary. XII kolejka zaplanowała nam mecz w Bolesławcu z miejscowym BKS-em. Gospodarze pamiętający wydarzenia sprzed kilku lat przestraszyli się możliwości pojawienia kibiców z Jeleniej Góry i w porozumieniu z policją zamknęły stadion. Można powiedzieć, że była to trafna decyzja, ponieważ mecz nie był porywającym widowiskiem i oba zespoły musiały ucieszyć się z remisu. Tydzień później w XIII kolejce do Jeleniej Góry przyjechali podopieczni Eugeniusza Oleśkiewicza  z Górnika Złotoryja. Po bramce Oskara Gizińskiego w I połowie meczu Karkonosze wygrały i zdobyły kolejny komplet punktów. W ramach XV kolejki  spotkań  Karkonosze udały się o dziwo w bardzo ciepłą listopadową sobotę do Ruszowa, aby rozegrać spotkanie z czerwoną latarnią ligi – Victorią.  Był to najsłabszy jesienny mecz biało-niebieskich. Na nasze szczęście wywieźliśmy z Ruszowa, aż remis i cenny  punkt. Po meczu z funkcji trenera drużyny zrezygnował trener Tiereszczenki i w trybie awaryjnym I zespół poprowadził dotychczasowy trener juniorów starszych – Krzysztof Pietrzyk. W przedostatnim meczu jesieni Karkonosze gościły na swoim terenie Prochowiczankę Prochowice.  Biało-niebiescy nie okazali się być gościnni i pewnie 4:0 pokonali prochowiczan. Przed trenerem Pietrzykiem zostało jeszcze jedno zadanie do wykonania, a mianowicie wygrana z Apisem Jędrzychowice.  25 listopada w Jędrzychowicach pokonaliśmy Apis 1:0 po celnej główce Garbara.  Rundę jesienną zakończyliśmy na 5 miejscu w ligowej tabeli z 26 punktami na koncie (7 zwycięstw, 5 remisów i 2 porażki)  i bilansem bramkowym wynoszącym 23:10. Tabela po rundzie jesiennej prezentowała się następująco:
runda jesienna


W przerwie zimowej przed zarządem stanął do rozwiązania jeden problem, kto ma poprowadzić w rundzie wiosennej seniorów biało-niebieskich. Po dobrych występach w dwóch ostatnich meczach sezonu i po długich rozmowach zdecydowano na powierzenie seniorów w ręce Krzysztofa Pietrzyka.  Ze składu biało-niebieskich ubyło 5 graczy: O. Kazakov, A. Garbar, V. Skydan, Paweł Pytel oraz Damian Marciniak. Dlatego też zespół musiał zostać wzmocniony praktycznie na każdej pozycji, ponieważ nie zapominajmy o braku bramkarza – Oskar Wieliczko zerwał wiązadła. W przerwie zimowej do Karkonoszy trafiło 6 nowych zawodników. Ponownie swojej szansy w Karkonoszach szukał Jakub Matuszewski i ponownie zespół nie mógł w meczach ligowych liczyć na dyspozycję tego też obrońcy. Defensywę wzmocnił zawodnik Lechii Dzierżoniów – Paweł Juźwik. Nominalny lewy obrońca z przymusu występować musiał na środku obrony. Kolejną nową twarzą w Karkonoszach został lewy obrońca z Kwisy Świeradów Zdrój, któremu w sparingu ze Zjednoczonymi Żarów odnowiła się kontuzja kolana i konieczna była artroskopia kolana.  Na Złotniczą 12 powrócił po półrocznym pobycie w Gwardii Koszalin Daniel Gałach. Natomiast nowym bramkarzem jeleniogórzan został utalentowany Wiktor Błaszkiewicz, który ostatnie lata spędził w SMS-ie Łódź oraz na wypożyczeniu w Liderze Włocławek. Po półrocznym pobycie w Łomnickim KS do biało-niebieskich powrócił Paweł Habasiński. W ramach jesiennych przygotowań seniorzy korzystali z pomocy trenera motoryki – Nitaja Stelmach, korzystali z bazy oferowanej przez Fabrykę Formy oraz z obiektów Parku Sportowego Złotnicza. W ramach przerwy pomiędzy rundami rozgrywkowymi trener Pietrzyk zaplanował 9 meczów kontrolnych, których wyniki przedstawiały się następująco:  Sokół Marcinkowice (4:2) -Strzegom, GKS Wikielec (1:1) – Strzegom, FSV Odervitz 02 (2:6) – Frydlant, FSV Odervitz 02 (2:5) – Frydlant, Woskar Szklarska Poręba (4:3) – Desna , Zjednoczeni Żarów (2:2) – Żarów, Łużyce Lubań (4:1) – Frydlant, Miedź Legnica JS (5:2) – Legnica, MFK Trutnov (0:2) – Trutnov.


Jednak runda wiosenna szybko zweryfikowała naszą aktualną formę, która była przeciwieństwem postawy zespołu z jesieni. Z zimowego snu nie wybudziła nas Sparta Rudna, która zainaugurowała 16 kolejkę IV ligi przy Złotniczej 12. Po dwóch bramkach Damiana Walaska spartanie wygrali i wywieźli 3 punkty do Rudnej. Kierując się zasadą, że początki zawsze są nieprzewidywalne czekaliśmy już z niecierpliwością na wyjazdowy mecz XVII kolejki z Odrą Ścinawa. Gospodarze stłamsili biało-niebieskich czego efektem były 4 zdobyte bramki na które Karkonosze kompletnie nie potrafiły odpowiedzieć. Czwartą bramkę dla ścinawian zdobył rezerwowy bramkarz – Paweł Łopaciński, którego trener Tomasz Wołoch wpuścił do ataku. Okazja do odkucia się nadarzyła się już tydzień później kiedy to w ramach XVIII kolejki do Jeleniej Góry przyjechał zespół Włókniarza Mirsk. Zadania o tyle prostsze do wykonania ponieważ po zimowym trzęsieniu ziemi w Mirsku zespół opuściło kilku kluczowych graczy oraz trener Jarosław Wichowski, który zajął się trenowaniem juniorów starszych Karkonoszy. Zgodnie z przewidywaniami Karkonosze rozbiły Włókniarza aż 8:0! Podbudowani efektownym zwycięstwem ruszyliśmy do Wąsosza gdzie w XIX kolejce IV ligi mierzyliśmy się z Orlą. Po wyrównanym spotkaniu zwyciężyliśmy 1:0 po bramce Damiana Buzały i 3 punkty pojechały z nami do Jeleniej Góry. W XX kolejce na Złotniczą 12 przyjechał Apis Jędrzychowice, który w zimowym okienku transferowym wzmocnił swoją pomoc kontaktując Karola Hodowanego, który miał występy choćby w Radomiaku Radom.  Goście podrażnieni jesienną porażką z Karkonoszami na własnym terenie chcieli za wszelką cenę udowodnić kto jest lepszy i udało im się to po bramce Macieja Machowskiego zwyciężyli 1:0. W kolejnym tygodniu wyruszyliśmy do Chocianowa na mecz z miejscową Stalą. Jak zawsze mogliśmy liczyć na miłe przyjęcie przez Joachima Wiencka (byłego zawodnika Karkonoszy, obecnie kierownika zespołu Stali) na chocianowskim stadionie. Po emocjonującym meczu i wyrównaniu jego stanu  na 2:2 w ostatniej minucie spotkania przez Michała Wawrzyniaka wywieźliśmy z Chocianowa 1 punkt. Mogliśmy już czekać  na kolejną kolejkę spotkań, tym razem już XXII, w której to przyszło zmierzyć nam się z walczącą o utrzymanie Spartą Grębocice. Czerwono-czarni przybyli do Jeleniej Góry bardzo zmotywowani i żądni wygranej. Podopieczni trenera Pawła Żmudzińskiego co sobie założyli to zrobili i z Jeleniej Góry wywieźli 3 punkty, po wygranej 3:2. Marsz biało-niebieskich w dół tabeli trwał wciąż w najlepsze, wyprzedziły nas już zespoły Orkana Szczedrzykowice, Sparty Rudna czy Górnika Złotoryja.
W XXIII kolejce pojechaliśmy do Prochowic gdzie gościnie z obiektu miejscowej Prochowiczanki korzystał zespół Orkana Szczedrzykowice. Był to jeden z najciekawszych meczów minionej kolejki, a wynik 3:3 tylko potwierdził mnogość sytuacji  i emocje towarzyszące spotkaniu. Już 5 dni później czekał nas kolejny wyjazd, tym razem do Strzegomia. Z AKS-em  vi-ce liderem rozgrywek nie udało nam się sprawić niespodzianki i urwać punktów. Strzegomianie zasłużenie zwyciężyli 2:1 i podążali w stronę wygrania grupy zachodniej IV ligi, natomiast my zaczęliśmy spoglądać na spadkowiczów z III ligi 3 grupy, ponieważ sytuacja biało-niebieskich stawała się coraz gęstsza i trzeba było liczyć punkty. Już 3 dni później 4 maja w ramach XXV kolejki do Jeleniej Góry przyjechały rezerwy Chrobrego Głogów. Podopieczni trenera Jakuba Wolnego pokazały miejsce w szeregu Karkonoszy i wygrały pewnie 3:0, wciąż walcząc z AKS-em Strzegom o fotel lidera rozgrywek. Podobnie jak jesienią, tak teraz Karkonosze czekała 2-tygodniowa przerwa w rozgrywkach, wynikająca z wycofania Olimpii Kowary z IV-ligowych rozgrywek. Trwały więc przygotowania do pojedynku z BKS-em Bolesławiec. W ramach XXVII kolejki do Jeleniej Góry przyjechał zespół z Bolesławca, który jak tlenu potrzebował punktów w walce o utrzymanie w IV lidze.  Spotkanie z BKS-em było kompromitacją w wykonaniu biało-niebieskich. Po pierwszej połowie Karkonosze przegrywały już 3:0. Po przerwie i dwóch bramkach Bartosza Poszelężnego kibice zaczęli wierzyć, że nawet zwycięstwo jest w zasięgu KSK, niestety z marzeń obdarł nas Daniel Ziółkowski, który zdobył 4 bramkę dla bolesławian. Nasz marsz w dół tabeli trwał w najlepsze i zaczynało się robić naprawdę gorąco (z III ligi 3 grupy spadało aż zespołów)  XXVIII kolejka to wyjazd do złotoryjskiego Górnika, który imponował formą na wiosną, co nie było dobrą wiadomością dla Karkonoszy.  Gospodarze mimo gry przez blisko godzinę w osłabieniu (czerwona kartka dla Jakuba Olewnika) byli w stanie strzelić 2 bramki i zwyciężyć 2:1 (dla KSK trafił B. Poszelężny).  Dla uspokojenia sytuacji i nie oglądania się na innych musieliśmy zdobyć 3 punkty i praktycznie ostatnią okazją do tego był mecz u siebie z Victorią Ruszów. Ruszowianie przybyli do Jeleniej Góry “gołą” jedenastką i było pewne, że prędzej czy później opadną z sił. Biało-niebieski zachowali jednak zimną krew  i wygrali ; i tym samym uspokoili kibiców i zapewnili spokojny byt w przyszłym sezonie IV ligowych zmagań.  Finisz ligi dla Karkonoszy odbył się ponownie w Prochowicach, jednak tym razem podejmowaliśmy tam prawowitego gospodarza obiektu – Prochowiczankę.  Spotkanie to zakończyło się remisem 2:2. W rundzie wiosennej zdołaliśmy zgromadzić tylko albo i aż 12 punktów, co było wynikiem poniżej jakichkolwiek oczekiwań. Tylko 3 zwycięstwa, 3 remisy i aż 8 porażek nie mogły sprawić, że wiosną będziemy znaczącym przeciwnikiem dla rywali. Wiosną zdobyliśmy 27 bramek (o 4 więcej niż jesienią) i straciliśmy 29 bramek (19 więcej niż jesienią). Tabela końcowa IV ligi przedstawia się następująco:
tabelaPo rozegraniu 28 meczów zdobyliśmy 38 punktów i ostatecznie zajęliśmy 8 miejsce w tabeli IV ligi dolnośląskiej – grupy zachodniej. Nie da się ukryć, że nasz IV-ligowy byt uratowały punkty zdobyte jesienią (26 punktów). Grupę zachodnią wygrał AKS Strzegom, który w późniejszym czasie przegrał oba barażowe spotkania z mistrzem grupy wschodniej – rezerwami ektraklasowego Śląska Wrocław (pierwszy mecz 1:3, drugi mecz 1:4).  Z IV ligi spadają tylko kluby OZPN Jelenia Góra: BKS Bolesławiec, Victoria Ruszów i Włókniarz Mirsk. Do IV ligi dolnośląskiej – grupy zachodniej awansowały 4 zespoły, z OZPN Legnica: Kuźnia Jawor oraz KS Legnickie Pole (jednak Legnickie Pole może mieć duże problemy w uzyskaniu licencji IV ligowej, więc prawdopodobnie na IV ligowych boiskach zobaczymy Konfeks Legnica), natomiast z OZPN Jelenia Góra: Lotnik Jeżów Sudecki oraz Gryf Gryfów Śląski.


Z gry w Karkonoszach zrezygnowali na razie (zdając sprzęt):
– Mateusz Zatylny i Maksymilian Denis obrali kierunek zachodni, chcą spróbować swoich sił w Niemczech gdzie chcą łączyć pracę i grę w lokalnym klubie sportowym.
– Michał Wawrzyniak również obrał kierunek zachodni, gdzie będzie próbował przekonać do siebie przedstawicieli niższych klas rozgrywkowych.
– Norbert Walczak będzie próbował swoich sił w małopolskich testach piłkarskich.
– Wielu zawodników biało-niebieskich przebywa również na bezpłatnych wypożyczeniach w dolnośląskich klubach, więc na pewno sytuacja kadrowa ulegnie jeszcze zmianie.


 Po bardzo słabej wiośnie w wykonaniu biało-niebieskich zarząd klubu postanowił o nieprzedłużaniu umowy z trenerem Krzysztofem Pietrzykiem. Nowym szkoleniowcem ponownie został Aleksiej Tiereszczenko.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz