Seniorzy wygrali z Sokołem Marcinkowice


26 stycznia 2019
Pierwszy zespół

50917043_2081987915426763_7592562015281872896_n

W pierwszym meczu kontrolnym tej zimy, podopieczni trenera Krzysztofa Pietrzyka zwyciężyli z Sokołem Marcinkowice 4:2. Była to pierwsza okazja do weryfikacji wykonanej pracy od początku przygotowań tj. 5 stycznia.


Sobota dla wielu biało- niebieskich zawodników zaczęła się dość wcześnie, bowiem wyjazd na sparing do Strzegomia zaplanowany był na 7:30. Godzina jak najbardziej poprawna bowiem pogoda i natężenie ruchu związane z trwającymi feriami spowodowały małe zastoje na drogach.

Do Strzegomia biało – niebiescy dotarli w licznym gronie – 22 zawodników, praktycznie wystawić mogliśmy dzisiaj 2 jedenastki. Wśród nieobecnych znaleźli się min. Mateusz Firlej,  Marcel Kaziemko, Mateusz Kraiński czy Paweł Habasiński.
Nasi dzisiejsi rywale – Sokół Marcinkowice na co dzień  również grają w IV lidze dolnośląskiej, jednak w grupie wschodniej.  Po 16 kolejkach rundy jesiennej Sokół zajmuje 7 lokatę w ligowej tabeli ze stratą 12 punktów do liderującego Śląska II Wrocław. Pierwszy raz z Marcinkowicami mieliśmy okazję spotkać się w na początku sierpnia 2018 r.,  kiedy to w trakcie przygotowań do rundy jesiennej rozegraliśmy grę kontrolną na boisku naszych rywali.  Wtedy padł wynik iście hokejowy bowiem ulegliśmy Sokołowi 5:4, a bramki dla biało-niebieskich strzelili: Yaroslav Deda (x2), Maciej Gargas i Robert Lekszycki.


Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się o 9:45 przy mroźnej aurze strzegomskiego OSiR-u.  Niestety już od 5 min. mogliśmy przegrywać 0:1, ponieważ testowany obrońca biało-niebieskich sprokurował zagranie piłki ręką we własnym polu karnym, a sędzia bez zastanowienia wskazał na “wapno”.  50715913_373666843410996_1556569222643974144_nNa szczęście Karkonosze mają w bramce Mateusza Marceniuka, który wyczuł intencję napastnika Sokoła i pewnie wybronił strzał zmierzający w lewy dolny róg bramki. Rzuty karne tego dnia były “popularne” , ponieważ w 29 min. meczu szarżującego Bębenka we własnym polu karnym “wykosił” obrońca Sokoła.  Do piłki podszedł Bartosz Poszelężny i pewnym. mocnym strzałem wyprowadził biało – niebieskich na prowadzenie.  Na kolejną bramkę przyszło nam czekać blisko kwadrans, kiedy to z lewej strony rajd urządził sobie Oskar Giziński. “Gizi” z łatwością minął 2 zawodników Sokoła i kiedy wyprzedzał już 3 zawodnika z Marcinkowic został zatrzymany faulem …… w polu karnym.  Kolejny rzut karny do którego podszedł sam poszkodowany i mocnym strzałem w lewy dolny róg bramki zakończył I połowę spotkania.  Po przerwie na boisku w szeregach biało – niebieskich pojawiło się 8 nowych zawodników. Karkonosze wciąż “kąsały” swoich rywali, a zawodnicy z Marcinkowic tylko czekali na szybkie kontr51043311_358600471537942_1474812797882728448_ny. W 56 min. meczu z lewej strony boiska na dużej szybkości i z dużą łatwością obrońcę Sokoła minął Maciej Gargas, który dośrodkował w pole karne, a tam piłkę przejął Daniel Gałach, który zwodem minął kolejnych dwóch zawodników i płaskim strzałem po długim słupku zdobył 3 bramkę dla Karkonoszy. Najwyraźniej w szeregach biało – niebieskich nastąpiło rozprężenie, bowiem już minutę później pierwszą bramkę dla Sokoła zdobył głową Kacper Rokicki, który wykorzystał idealne dośrodkowanie z prawej strony.  W 60 min. kolejny raz bardzo dobrze pokazał się Maciej Gargas. Karkonosze wykonywały rzut rożny z lewej strony boiska, piłka podana została przed prawy narożnik pola karnego do “Gargiego” i tylko on sam wie czy strzelał czy chciał dośrodkować.  Piłka uderzona przez Maćka dosłownie wpadła za kołnierz brakarzowi Sokoła. Gol – stadiony świata! W 78 min. testowany obrońca biało – niebieskich popełnił błąd i nie przeciął piłki podawanej do napastnika Sokoła Marcinkowice – Igora Janiuka, a ten stanął oko w oko z testowanym bramkarzem biało – niebieskich  i mimo ofiarnej postawy goalkeepera straciliśmy 2 bramkę w meczu. Do końca wynik nie uległ zmianie.

Postawę swoich podopiecznym w kilku słowach opisał trener I zespołu Krzysztof Pietrzyk:
-“Dzisiejszy mecz stał na słabym poziomie, było dużo niedokładności i strat piłki. Gry nie ułatwiały warunki w jakich przyszło dzisiaj rywalizować obu drużynom. W pierwszej połowie mecz był wyrównany, Sokół stworzył sobie kilka dogodnych sytuacji bramkowych. Później to my prowadziliśmy grę, a przeciwnik nastawił się na grę z kontry. Mam pretensje do zawodników, że przystanie 3:0 i naszej całkowitej dominacji na boisku, mieliśmy przestoje w grze i zamiast pogrążyć rywala, daliśmy sobie strzelić dwie bramki po prostych błędach”

Kolejne spotkanie biało – niebieskich już we wtorek, w Strzegomiu. O godz. 18:00 zmierzymy się z zespołem GKS-u Wikielec.


Karkonosze Jelenia Góra 4:2 Sokół Marcinkowice
29` Bartosz Poszelężny (K)
44` Oskar Giziński (K)
56` Daniel Gałach
57` Kacper Rokicki
60` Maciej Gargas
78` Igor Janiuk

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz