Ciężki egzamin w XV kolejce


16 listopada 2018
Pierwszy zespół

float

W rozpoczynającej się jutro XV kolejce spotkań, która dla Karkonoszy będzie jednak  dopiero 13 meczem trwającego sezonu biało – niebieskich czeka ciężki egzamin. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o klasę przeciwnika. Prochowiczanka zajmuje bowiem 11 miejsce w tabeli i choć każdego rywala przy Złotniczej 12 szanują, to jednak walory czysto piłkarskie,  prezentowane przez gości nie stawiają ich w roli zdecydowanych faworytów jutrzejszego spotkania.

Zaryzykuje stwierdzenie, że rywal, który przecież nie przyjedzie położyć się na boisku to jedyna okoliczność sprzyjająca obozowi gospodarzy przed sobotnim pojedynkiem. Biało – niebiescy pokazali już przecież, że grają w piłkę całkiem nieźle, a przeciwnik, który nie postawi w polu karnym autobusu, a zamiast tego zagra w otwarte karty może  pomóc gospodarzom wykrzesać z siebie to co najlepsze.

Jeleniogórzanie, jeszcze pod wodzą byłego trenera zagrali kilka niezłych spotkań. W pozostałych, mniej udanych meczach mogli natomiast osiągać korzystniejsze wyniki pod warunkiem wykazania się lepszą skutecznością. Tu dochodzimy do pierwszego problemu i rozmawiamy o pierwszym rozwiązaniu. Trener Krzysztof Pietrzyk słusznie w formie strzeleckiej upatrywał największego problemu, przejętego przez siebie zespołu. Dlatego obejmując drużynę seniorów zareagował natychmiast, przestawiając zespół na bardziej ofensywne ustawienie. Z jakim efektem? Przekonamy się już jutro. Warto jednak docenić, że odważył się na zmiany w tej formacji.

Wielu kibiców pyta, jak sam zespół przyjął nowego trenera. Pojawiają się głosy, że szkoleniowiec pracujący z juniorami starszymi nie zdobędzie posłuchu w seniorskiej szatni. Wszystkich myślących w ten sposób uspokajam. Stojąc przy bocznej linii, w czasie ostatnich zajęć widać było, że nieprzyjemna sytuacja związana z wyjazdem trenera Tiereszczenki nie wpłynęła negatywnie na morale. Zawodnicy czują, że jadą na tym samym wózku co trener Krzysztof Pietrzyk. Wiedzą, że w sobotę nie będzie odrębnej klasyfikacji. Wynik Karkonoszy, będzie wynikiem piłkarzy oraz trenera.

Frekwencja? – Przyzwoita, a nieobecności na zajęciach mają usprawiedliwienie w obowiązkach służbowych i kontuzjach.

Pozostając przy urazach i absencjach. W sobotę na boisku nie będzie nam dane obejrzeć Oskara Wieliczko, który wciąż czeka na operacje kolana, ale który, mimo to i tak wspiera kolegów jak tylko potrafi. Zabraknie Patryka Bębenka, ten w ostatnim meczu obejrzał czerwoną kartkę. Kontuzjowany jest Paweł Pytel. Natomiast w bramce z pewnością obejrzymy Mateusza Marceniuka.

Statystyczny kibic piłkarski, w naszym kraju już od wielu lat nie ogląda fajerwerków technicznych i pięknej gry, a na stadion przychodzi głównie po to, by dostrzec u swoich ulubieńców: charakter, wolę walki i zaangażowanie. Czyż mecz przeciwko Prochowiczance nie będzie idealną okazją by pokazać te cechy?  Zespół porzucony przez trenera. Drużyna, w której wysokie umiejętności powoli zaczynają wątpić najwierniejsi kibice. Grupa ludzi, która ma wiele do udowodnienia również sobie. Zawodnicy, którzy na pierwszy rzut oka śmieją sie i bawią piłką, ale którzy w głębi siebie doskonale zdają sobie sprawę z zadania, które przed nimi postawiono i które gotowi są wykonać. Piłkarze Karkonoszy przed jutrzejszym meczem deklarują walkę do samego końca. Dwa zwycięstwa, w dwóch ostatnich meczach. Taki cel obrali… Czy będą w tej walce zdani na siebie? Czy nietypowa sytuacja zmobilizuje również kibiców? Wszystkiego przekonamy się jutro o godzinie 17:00.

(Miłą niespodziankę dla trenera przygotował jeden ze sponsorów klubu, firma FLOAT Ciało i Umysł, która przekazała trenerowi zaproszenie do skorzystania ze specjalnej kapsuły floatingowej. Zabieg ten koi nerwy i regeneruje organizm. Trener Pietrzyk za prezent serdecznie podziękował, zaznaczając jednak, że to jeszcze nie czas na odpoczynek).

Konrad Ambroży

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz

OFICJALNY PARTNER

MIASTO JELENIA GÓRA

KLUB BIZNESU