Derby rządzą się swoimi prawami!


8 listopada 2019
Pierwszy zespół

Lotnik Jeżów Sudecki plakat
Już dziś derby na które musieliśmy czekać blisko 2 lata! Po powrocie Lotnika na IV-ligowe boiska kibice zwaśnionych klubów mogą liczyć na dobre widowisko w Jeżowie Sudeckim, gdzie w ramach 14 kolejki spotkań pojadą jeleniogórskie Karkonosze!


W sobotnie popołudnie prawdopodobnie stadion w Jeżowie Sudeckim pobije rekord frekwencji rundy jesiennej jeśli chodzi o liczbę kibiców. Mecze biało-niebieskich z “lotnikami” zawsze wzbudzały emocje i gwarantowały świetne widowiska okraszone pięknymi bramkami. Ostatni raz w meczu o stawkę obie drużyny rywalizowały w sezonie 2016/2017, kiedy to Lotnik rozgrywał drugi sezon na IV-ligowym szczeblu. Niestety był on bardzo nieudany, ponieważ z dorobkiem 23 punktów jeżowianie zajęli dopiero 14 miejsce w ligowej tabeli i niestety opuścili IV ligę.
W meczach sezonu 2016/2017 obie drużyny pokazały siłę na własnych obiektach, najpierw jesienią Lotnik w ramach 7 kolejki spotkań pokonał przy ul. Sportowej Karkonosze 1:0. Biało-niebiescy zrewanżowali się jeżowianom wiosną, kiedy to w 22 kolejce spotkań przy Złotniczej po wyrównanym meczu pokonali Lotnika 2:1. Dla Karkonoszy bramki zdobyli wtedy: Bartosz Poszelężny oraz Robert Lekszycki, a honorowe trafienie dla gości zdobył Damian Górgul.

W kolejnym sezonie rozgrywkowym 2017/2018 obie ekipy znów spotkały się w meczu o stawkę. Nie rywalizowaliśmy już w meczach mistrzowskich IV ligi, ale w rywalizacji o Puchar Polski OZPN Jelenia Góra. Losowanie zestawiło obie drużyny na przeciw siebie dopiero w ćwierćfinale rozgrywek. 25 listopada 2017 roku udaliśmy się na to spotkanie do Jeżowa Sudeckiego. Po upływie regulaminowego czasu gry na tablicy wyników widniał remis 1:1 (dla Karkonoszy z rzutu karnego trafił Michał Szramowiat), więc sędzia zarządził serię rzutów karnych. Lepiej “11” wykonywali biało-niebiescy i  to właśnie oni awansowali do półfinału rozgrywek, w którym odpadli po przegranej z Sudetami Giebułtów – późniejszym triumfatorem rozgrywek.

Sezon 2018/2019 należał do zawodników z Jeżowa Sudeckiego i był chyba jednym z najlepszych jeśli chodzi o wyniki sportowe, bowiem jeśli chodzi o sprawy poza boiskowe to na pewno najsmutniejszym. Zacznijmy jednak od spraw sportowych. “Lotnicy” w cuglach wygrali jeleniogórską “okręgówkę” (w 30 spotkaniach zdobyli 78 pkt) i pewnie awansowali wraz z GRYF-em Gryfów Śląski do IV ligi dolnośląskiej – zachodniej. Dodatkowo jeżowianie sięgnęli w tym samym sezonie po Puchar Polski OZPN-u Jelenia Góra. Karkonosze podobnie jak sezon wcześniej odpadli w półfinale rozgrywek, przegrywając po serii rzutów karnych z Włókniarzem Leśna.  Mimo świetnych wyników Lotnika w sezonie 2018/2019, pojawiła się informacja, która załamała niejednego sympatyka lokalnego futbolu. Niestety walkę z chorobą przegrał wieloletni Prezes Lotnika Jeżów Sudecki – Ś.P. Tadeusz Chwałek.  Człowiek niezwykle ciepły i  zaangażowany, słowo “niemożliwe” nie istniało w słowniku Prezesa. Można powiedzieć, że klub był jego dzieckiem, dla którego był w stanie zrobić wiele.  Lotnik przetrwał trudne chwile, wybrano nowy Zarząd i zainicjowano prace zmierzające do przystosowania obiektu przy Sportowej 13 do wymogów licencyjnych IV ligi. Wszystkie prace udało zakończyć się w terminie i “lotnicy” mogli przystąpić do IV-ligowych pojedynków.

Sezon 2019/2020 jeżowianie rozpoczęli najlepiej jak mogli, bowiem w I kolejce spotkań pokonali na własnym stadionie Górnika Złotoryja 2:0. Następnie przyszły 2 bardzo trudne mecze z Chrobrym II Głogów i APIS-em Jędrzychowice. “Lotnicy” nie sprawili w nich niespodzianki, a bilans bramkowy w tych meczach mówił sam za siebie – 1 zdobyta i aż 9 straconych. Drużyna z Jeżowa Sudeckiego odwróciła kartę w 4 kolejce spotkań. los zestawił błękitno-białych z innym beniaminkiem IV ligi – GRYF-em Gryfów Śląski, z którym ekipa spod Jeleniej Góry rywalizowała już w “okręgówce”.  Po wyrównanym spotkaniu ‘lotnicy” zwyciężyli 2:1. Na rozkładówce Jeżowa byli kolejni dwaj beniaminkowie ligi, tym razem z legnickiej “okręgówki”. Jako pierwsza na przeciw stanęła drużyna Legnickiego Pola, która wypunktowała LKS na ich własnym obiekcie 3:1.  Następnie “lotnicy” ruszyli do Jawora na obiekt miejscowego OSiR-u stanowiącego domowy obiekt miejscowej Kuźni. Drużyna z Jeżowa Sudeckiego wyciągnęła wnioski z poprzedniego spotkania i 3-krotnie wypunktowała jaworzan i pewnie zdobyła kolejne 3 punkty. Kolejne dwa spotkania Lotnik rozegrał na własnym obiekcie, niestety jeżowianie nie wykorzystali atutu własnego obiektu i minimalnie przegrali oba spotkania 0:1, z AKS-em Strzegom i Orlą Wąsosz. Podrażnieni minimalnymi porażkami ruszyli z nadziejami do Szczedrzykowic, aby poszukać punktów w starciu z ORKAN-em. W Szczedrzykowicach wygrał charakter i sportowa złość Lotnika, który zdołał dowieźć 1-bramkowe prowadzenie do końca meczu i jeżowianie wrócili z tarczą do domu. 10 i 11 kolejka IV ligi to kolejne dwie porażki “lotników”. Najpierw zespół otrzymał lekcję na własnym stadionie od Odry-TOTAL Ścinawy – 1:3, by tydzień później dać historyczne zwycięstwo w tegorocznym sezonie Prochowiczance Prochowice 2:1. W 12 kolejce spotkań na stadion przy Sportowej 13 przyjechała drużyna Roberta Malawskiego – Sparta Rudna. Tym razem to wietrzna pogoda sprzyjała Lotnikowi, który po wyjściu na prowadzenie, cofnął się do obrony i drugą połowę mógł grać z wiatrem, co wykorzystał i finalnie pokonał na własnym boisku rudnickich górników 3:1. Podbudowani zwycięstwem jeżowianie ruszyli do świetnie spisującej się w tym sezonie Sparty Grębocice. Faworyt tego spotkania był tylko jeden i byli nim gospodarze. Podopieczni Pawła Żmudzińskiego zagrali kolejne dobre spotkanie które zaowocowało 3 bramkami i tylko jedną straconą. 3 punkty pozostały w Grębocicach.

Podsumowując, po 13 dotychczas rozegranych spotkaniach drużyna z Jeżowa Sudeckiego odniosła 5 zwycięstw, 8-krotnie schodziła pokonana i  ani razu nie chciała podzielić się punktami z rywalami. Zdobyte 15 punktów pozwala na okupowanie 11 pozycji w ligowej tabeli, która może być zagrożona na koniec sezonu spadkiem, ponieważ w 3 grupie III ligi, już 2 zespoły (Zagłębie II Lubin i Piast Żmigród) z Dolnego Śląska znajdują się w strefie spadkowej. Dlatego walka o bezpieczne miejsce będzie niezwykle emocjonująca i trwać będzie do samego końca.

Patrząc na statystyki meczów rozgrywanych na własnym obiekcie, to niestety Lotnik nie broni swojego obiektu dość zaciekle, bowiem na 7 rozegranych meczów “domowych”, aż 5 przegrali. Dla porównania jedynym zespołem IV ligi dolnośląskiej – zachodniej, który nie przegrał “u siebie” meczu są Karkonosze z bilansem 6-0-0.

Najlepszym strzelcem Lotnika jest Kamil Masel, który ma na swoim koncie 4 bramki (Górnik Złotoryja x 1, GRYF Gr. Śląski x 1, KS Legnickie Pole x 1, Kuźnia Jawor x 1). Natomiast napastnik – Damian Górgul ma 3 trafienia ( GRYF Gr. Śląski x 1, ]Kuźnia Jawor x 1 i SPARTA Rudna x 1).

Nie można zapomnieć również wielu nazwisk piłkarzy, którzy reprezentowali obie drużyny na przestrzeni lat. Koszulkę Lotnika oraz Karkonoszy zakładali min.: Robert Turczyk, Adrian Lis, Maciej Suchanecki, Tomasz Palimąka, Klim Khodzamkulov, Daniel Ziomek czy Sylwester Wersocki.

Oprócz piłkarzy, również jedna osoba zasługuje na pamięć i szacunek, która reprezentowała oba kluby na ławce trenerskiej, chodzi nam oczywiście o Artura Milewskiego.  “Mileś” prowadził I zespół Karkonoszy w latach 2010-2016 i to dzięki jego pracy biało-niebiescy robili kolejne postępy w IV lidze: w sezonie 2010/2011 KSK zajęło 8 miejsce, w 2011/2012 – 6, w 2012/2013 – 5, a w 2013/2014 – 2, co dało biało – niebieskim promocję do III ligi dolnośląsko – lubuskiej. Na tym poziomie pierwszy sezon (2014/2015) Karkonosze zakończyły na 11 lokacie. W drugim – ostatnim (2015/2016) już tak dobrze nie było, ponieważ jeleniogórzanie wylądowali na 15 miejscu i tym samym spadli po dwóch latach do IV ligi. Warto przypomnieć, że Artur Milewski trzy razy prowadził KSK, wcześniej przez pół III-ligowego sezonu 1999/2000 oraz w okresie 2001-2004.  Po półrocznym urlopie od “trenerki” A. Milewski przejął obowiązki I szkoleniowca jeżowian i prowadzi Lotnika po dziś dzień.

Spotkanie w Jeżowie Sudeckim poprowadzi trójka sędziowska Kolegium Sędziów z Wrocławia, na czele ze znanym w regionie Radosławem Bielakiem, którym w tym sezonie poprowadził jedno spotkanie Karkonoszy, w ramach 3 kolejki spotkań w Prochowicach z Prochowiczanką ( wygrana KSK 1:0).

Trochę się rozpisałem, jednak jak sami możecie wywnioskować oba Kluby dużo dzieli, ale jeszcze więcej łączy. Już dziś o godz. 14:00 mam nadzieję, że zobaczymy świetne widowisko, z dużą ilością kibiców  i przede wszystkim grą fair-play. Do zobaczenia przy ul. Sportowej 13 w Jeżowie Sudeckim!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz