Druga porażka Karkonoszy w przedostatnim sparingu


5 sierpnia 2019
Pierwszy zespół

663109_0_700__7154_706b61637a616c6b6f5f30385f30385f3335

Sobotni sparing zakończył się zwycięstwem świdniczan 0:2. Druga porażka w letnich przygotowaniach nie brzmi zbyt dobrze, lecz doświadczenie ze spotkania na pewno przyda się w ligowych potyczkach.


Jedno zwycięstwo, jeden remis i dwie porażki. Tak wygląda bilans po sobotnim, czwartym już sparingu rozegranym w Dziwiszowie. Naszym przeciwnikiem była Polonia Stal Świdnica – występująca w IV Lidze Dolnośląskiej – grupie wschodniej. Tym razem trener Szeweluchin postawił na sprawdzonych zawodników i na boisku w pierwszej połowie pojawili się piłkarze, którzy najprawdopodobniej będą reprezentować naszą drużynę w nadchodzących rozgrywkach. Skład wyglądał następująco:
Fościak – Kraiński, Poszelężny, Firlej, Bębenek, Kuźniewski, Wawrzyniak, Sutor, Gargas, Giziński, Czerwiński / Dima, Wawak, Podgórski, Siudak, Sołtysiak, Engler, Frankiewicz.

Od pierwszego gwizdka rozpoczęła się walka na wysokim poziomie. Nasi zawodnicy nie ustępowali pola i zdecydowanie grali w defensywie, nie popełniali błędów i starannie wyprowadzali piłkę. Nasz rywal nie odpuszczał i przedstawiał wysoki poziom sportowy. Zarówno zawodnicy ze Świdnicy, jak i nasi reprezentanci przeprowadzili kilka niezłych akcji, które mogły się skończyć prowadzeniem jednej z drużyn. Warunki pogodowe tym razem nam nie sprzyjały i pod koniec I połowy spotkania pojawiła się oczekiwana w Jeleniej Górze burza i  zaczął padać rzęsisty deszcz.

Na drugą połowę obie drużyny wyszły w trochę zmodyfikowanych składach. Sytuacja na boisku uległa zmianie, gracze Polonii zaczęli dominować w grze ofensywnej co dosyć szybko, bo już w 56 minucie zaowocowało zdobyciem gola przez Polonię. Po doskonałym dryblingu z lewej strony pola karnego, Daniel Orzechowski skierował piłkę w prawy róg bramki. Sytuacja ta stanowiła punkt zwrotny tego sparingu. Nasi piłkarze już rzadziej dochodzili pod bramkę przeciwników, a częściej zmuszeni byli bronić własnego pola karnego. Lecz nie był to koniec goli w tym meczu. W końcówce, a dokładnie 71 minucie piłkę do siatki podczas próby przecięcia podania wzdłuż pola karnego skierował lewy obrońca Karkonoszy – Mateusz Kraiński. Trafieniem tym zaliczył on pierwszego gola (samobójczego 🙂 )w barwach biało niebieskich. W barwach Karkonoszy po blisko rocznej przerwie pojawił się Tobiasz Kuźniewski, który jak widać było zagryzł zęby i chce powrócić do formy pozwalającej na grę w IV lidze. Natomiast w ekipie świdniczan zagrał Damian Chajewski, który w ostatnim czasie udanie reprezentował barwy byłego IV-ligowca Górnika Wałbrzych. Warto również nadmienić obecność napastnika AKS-u Strzegom Nigeryjczyka Rolanda Emeki, który chyba na stałe zasili szeregi Polonii.

Mimo końcowego wyniku 0:2 sparing ten można zaliczyć na plus dla naszej drużyny. W zespole widać potencjał, a do końca okresu przygotowawczego zostało wystarczająco dużo czasu by „dokonać ostatnich szlifów”.


Ostatecznym podsumowaniem pracy Karkonoszy przed sezonem 2019/20 będzie sparing z Pogonią Świerzawa, na boisku głównym przy Złotniczej o godzinie 18:00. Serdecznie zapraszamy!


Foto na górze strony: www.jelonka.com

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz