Goczały pokonane! Walczymy dalej!


1 maja 2022
Pierwszy zespół

IMG_1160

Mamy to! Komplet punktów po meczu z LKS Goczałkowice-Zdrój pozostał w Jeleniej Górze, a cenne zwycięstwo poprawiło nastroje biało-niebieskich. Więcej na temat meczu w rozwinięciu artykułu.


Sobotnie spotkanie 27 kolejki III ligi 3 grupy z LKS-em Goczałkowice-Zdrój rozpoczęło się z 10-cio minutowym opóźnieniem wynikającym z późnego przyjazdu drużyny gości. W Jeleniej Górze nie pojawił się oczekiwany przez kibiców był reprezentant Polski, a obecnie zawodnik zespołu z Goczałkowic-Zdroju, Łukasz Piszczek.  Mimo wszystko Stadion Miejski w Jeleniej Górze zapełnił się kibicami biało-niebieskich, którzy stworzyli świetne zawody , a żywiołowy doping sprawił, że stali się dwunastym zawodnikiem na boisku.

O godzinie 16:10 arbiter główny – Paweł Łapkowski (Lubuskie Kolegium Sędziów)w asyście Pawła Wentlanda i Roberta Nowaka rozpoczęli zawody. Pierwsza część spotkania nie przyniosła większych emocji. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, a większość akcji przerywana była przez obydwa bloki defensywne. Pierwszą sytuacją wartą uwagi w I połowie była dopiero żółta kartka, którą otrzymał Nikodem Siudak, za przerwanie korzystnej akcji gości. 10 minut później podobna kara dotknęła zawodnika Goczałkowic. Pod koniec pierwszej połowy nieczysto, ale jak się później okazało groźnie uderzał Ibrahima Toure, a golkiper gości – Patryk Szczuka mocno musiał się napracować nad obroną lecącej piłki. Więcej groźniejszych akcji nie zanotowano i obie ekipy udały się na przerwę.

Drugą część sobotniego spotkania pewniej rozpoczęły Karkonosze, które zaczynały powoli przejmować inicjatywę na boisku, czego efektem były kolejne sytuacje bramkowe. W 50 minucie przypomniał o sobie Mateusz Baszak, którego strzał nieznacznie minął bramkę gości. W 62 minucie na boisku w miejsce Toure pojawił się Czerwiński. “Czerwo” ze świeżymi siłami widocznie rozruszał ofensywę biało-niebieskich. Chwilę później ponownie zakotłowało się w polu karnym Goczałkowic, defensorzy wybili piłkę w górę, a Mateusz Baszak efektownie, z przewrotki postanowił posłać piłkę w stronę bramki Szczuki, niestety chybił. W 73 minucie spotkania składną akcję przeprowadziła trójka biało-niebieskich napastników.  Jeleniogórzanie wyszli z szybkim kontratakiem. Najpierw Czerwiński odegrał piłkę do Baszaka, a ten długim podaniem uruchomił Michała Dryję. “Dryjka” zgubił defensora Goczałkowic i w sytuacji sam na sam ze Szczuką nie dał szans golkiperowi gości i wyprowadził Karkonosze na prowadzenie. Goście rzucili się do odrabiania strat, przez co mocno odkryli swoją defensywę. Sytuację tą mogły wykorzystać Karkonosze i dobić przeciwnika kolejnymi bramkami, jednak dogodnych sytuacji nie wykorzystali Czerwiński i Gil. Ostatecznie spotkanie 27 kolejki z LKS-em Goczałkowice-Zdrój zakończyło się zwycięstwem Karkonoszy i bardzo ważnymi 3 punktami! Wciąż pozostajemy w walce o utrzymanie 3 ligi. Kolejne spotkanie rozegramy już 7 maja w Gubinie (godz. 17:00), gdzie zmierzymy się z miejscową Cariną.


III LIGA 3 GRUPA | 27 kolejka
KARKONOSZE-Jelenia Góra 1:0 (0:0) LKS Goczałkowice-Zdrój
73` Michał Dryja (1:0)


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz

OFICJALNY PARTNER

MIASTO JELENIA GÓRA

KLUB BIZNESU

jplast CentrumPsychologiiPsychologSportu Fizjo-med WhatsApp Image 2019-11-01 at 20.08.25 lodostref mzk termy cieplickie telaces obrębalski marek mint caffe