Karkonosze 1-0 Marcin Gąsiorowski


5 listopada 2020
Pierwszy zespół

WYNIK GRYFÓW

W środowe popołudnie biało-niebiescy nadrobili ligowe zaległości w Koleje Dolnośląskie IV lidze – “zachód”. W meczu XIV kolejki podopieczni trenera Ołeksandra Shevelyukhina pokonali “GRYF-a” Gryfów Śląski 1-0 po bramce w 67 minucie zdobytej przez Roberta Lekszyckiego.


Spotkanie przy Złotniczej 12 pierwotnie miało odbyć się 24 października, jednak dzień później w piątek o godz. 19:00 otrzymaliśmy od DolZPN-u Podokręgu Legnica informację , że nie zagramy, gdyż drużyna “Gryfa” trafiła na kwarantannę.  “Przymusowe” wolne biało-niebiescy wykorzystali na kolejne treningi i jeszcze lepsze przygotowanie do końcówki wyczerpującego sezonu.

Spotkanie w Jeleniej Górze poprzedziła minuta ciszy w hołdzie zmarłemu Mariuszowi Walczakowi, synowi wieloletniego działacza Karkonoszy Pana Lecha Walczaka. Panie Leszku proszę przyjąć od nas najszczersze wyrazy współczucia w tych trudnych dla Pana chwilach.

Mecz rozpoczął się punktualnie o godzinie 15:00 i od samego początku to jeleniogórzanie narzucili swoje warunki gry, a gryfowianie mając w głowach ostatnie spotkanie obu drużyn (wygrana KSK 7-1) spokojnie wyczekiwali na swojej połowie ewentualnych kontrataków. Początek spotkania mógł bardzo dobrze rozpocząć się dla Karkonoszy, kiedy to po jednym z dośrodkowań z prawej strony boiska piłka wylądowała na poprzeczce bramki Marcina Gąsiorowskiego. Kilka chwil później Mateusz Czerwiński miał okazję do strzału, jednak piłka poszybowała nad bramką gryfowian. W 33 minucie z prawej strony dobrze dośrodkował Michał Wawrzyniak, a ustawiony w okolicach 10 metra Bartosz Poszelężny oddał strzał. Na posterunku był jednak Marcin Gąsiorowski i popisał się pewną obroną. 5 minut później z lewej strony dośrodkował “Poszel”, a w polu karnym gości piłkę przejął Siudak, którego strzał również wylądował w rękach Gąsiorowskiego. Oblężenie bramki “GRYF-a” nie malało. W 39 minucie spotkania do odchodzącej piłki w okolicach prawego narożnika pola karnego dopadł Wawrzyniak, który mocno uderzył po ziemi, a piłka o kilkanaście centymetrów minęła prawy słupek bramki gryfowian. 2 minuty później usłyszeliśmy kolejny jęk zawodu ławki rezerwowej Karkonoszy. Z rzutu rożnego świetną centrę na 7 metr posłał Patryk Bębenek, a niepilnowany Poszelężny głową skierował piłkę do bramki Gąsiorowskiego. Niestety tym razem poprzeczka uratowała gości przed stratą bramki. Tuż przed przerwą dobrych okazji na zdobycie bramki nie wykorzystali Serhii Taran i Mateusz Czerwiński. W 41 minucie meczu szarżujący lewą stroną Taran huknął z ostrego kąta, z okolic 30 metra, a futbolówka minęła lewy słupek bramki Gąsiorowskiego. Bohaterem pierwszej części meczu mógł zostać Czerwiński, który tuż przed przerwą otrzymał od Bębenka dobre podanie między dwóch obrońców “GRYF-a” i w sytuacji sam na sam uderzył w nogi interweniującego Gąsiorowskiego.

Po przerwie napór biało-niebieskich rósł z minuty na minutę, jednak jeleniogórzanie wciąż nie mogli znaleźć sposobu na świetnie dysponowanego tego dnia Marcina Gąsiorowskiego, który obronił kolejny strzał w 56 minucie. 10 minut później z prawej strony boiska w pole karne gości wbiegł Nikodem Siudak, jednak i jego strzał wylądował w rękawicach bramkarza “GRYF-a”. Minutę później sposób na Marcina Gąsiorowskiego znalazł wprowadzony w 64 minucie meczu Robert Lekszycki. “Lekszyk” przejął piłkę przed polem karnym gryfowian, “nawinął” obrońcę i pięknym strzałem z lewej nogi wyprowadził Karkonosze na prowadzenie. W 73 minucie klarownej sytuacji do zdobycia bramki nie wykorzystał Bartosz Poszelężny, który zmylił defensora Gryfa i praktycznie mając do pokonania tylko Gąsiorowskiego, huknął ponad bramką gości.  Gryfowianie również mieli swoją szansę na zdobycie bramki. Po jednym z rzutów różnych najwyżej w polu karnym Karkonoszy do piłki wyskoczył Mateusz Tyszkowski, na szczęście główka “Tycha” była niecelna i Błaszkiewicz nie musiał interweniować w tej sytuacji. W 81 minucie Maciej Gargas dobrym górnym podaniem wypuścił Oskara Gizińskiego, który jednak źle przyjął piłkę i zamiast klarownej sytuacji bramkowej zmuszony był do oddania uderzenia z ostrego kąta. Minutę później obrońca “GRYF-a” niefrasobliwie stracił piłkę we własnym polu karnym na rzecz Czerwińskiego, a “Czerwo” ponownie obił nogi interweniującego Gąsiorowskiego. W 86 minucie gryfowianie mieli chyba najlepszą, ale i chyba najbardziej efektowną sytuację do wyrównania stanu meczu. Po rzucie rożnym dla gości defensorzy Karkonoszy wybili piłkę przed pole karne,  gdzie na strzał czekał już Mariusz Malarowski. “Malar” huknął z pierwszej piłki, a futbolówka tylko minęła lewy słupek bramki Wiktora Błaszkiewicza. W doliczonym czasie gry golkiper gości obronił jeszcze 2 strzały Kamila Młodzińskiego i tym samym wynik spotkania 14 kolejki Koleje Dolnośląskiego IV ligi “zachód”  pomiędzy “GRYF-em Gryfów Śląski, a Karkonoszami Jelenia Góra nie uległ już zmianie.

Cieszą nas kolejne 3 punkty, jednak martwi nie wykorzystywanie tak klarownych sytuacji bramkowych. Dzięki zwycięstwu biało-niebiescy umocnili się na prowadzeniu w ligowej tabeli, mając już na swoim koncie 35 punktów i wyprzedzając drugiego Chrobrego II Głogów o 4 punkty. Głogowianie mają jednak do rozegrania jeszcze 1 spotkanie, również z “GRYF-em” Gryfów Śląski (18 listopada o godz. 18:00 w Głogowie).  Pora na rehabilitację bramkową Karkonoszy już w sobotnie popołudnie, kiedy to w ramach 16 kolejki spotkań do Jeleniej Góry zawita Prochowiczanka Prochowice.


XIV kolejka Koleje Dolnośląskie IV ligi “zachód”
KARKONOSZE Jelenia Góra 1-0 “GRYF” Gryfów Śląski
67′ Robert Lekszycki


Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz