Karkonosze zdobyły miasto Św. Marcina


4 października 2020
Pierwszy zespół

kuznia-karkonosze-fot-ewajak062

Biało-niebiescy zrehabilitowali się po ubiegłotygodniowej porażce z KS Legnickim Polem. Podopieczni Ołeksandra Shevelyukhina zdobyli 4 bramki nie tracąc żadnej  i pewnie pokonali Kuźnię Jawor.


Karkonosze od pierwszego gwizdka sędziego Jakuba Szkutnika narzuciły swoje warunki i prowadziły grę. Gospodarze wiedząc, że wymiana ciosów może się źle dla nich skończyć skoncentrowali się na defensywie oczekując swoich okazji na kontrataki. Biało-niebiescy pierwszą groźną akcję przeprowadzili w 25 minucie spotkania kiedy to z lewej strony boiska urwał się Serhii Taran i w sytuacji sam na sam z 15-letnim bramkarzem Kuźni – Bartoszem Szlękiem. “Sergio” uderzył po ziemi wzdłuż dłuższego słupka i chybił o centymetry.  W 38 minucie ten sam zawodnik złamał akcję z prawej strony do środka i huknął z lewej nogi, a piłka tylko obiła poprzeczkę jaworskiej bramki. W 42 minucie swojego drugiego gola w sezonie mógł zdobyć Paweł Niemienionek. Z prawej strony z rzutu rożnego dośrodkowywał Bębenek, a piłka spadła na 5 metr pod nogi Niemienionka, niestety Paweł uderzył wprost w bramkarza Kuźni. Do końca pierwszej połowy kibice zgromadzeni na trybunach miejscowego obiektu nie obejrzeli goli i obie drużyny udały się na 15 minutowy odpoczynek.

Praktycznie od początku drugiej połowy Karkonosze rozpoczęły dalsze budowanie przewagi w meczu i przeprowadzały coraz groźniejsze sytuacje bramkowe. W 46 minucie spotkania swoją szansę miał Robert Lekszycki, jednak uderzył wprost w bramkarza jaworskiego zespołu. W 55 minucie w końcu biało-niebiescy strzelili bramkę! Z lewej strony świetnie dośrodkował Oskar Giziński, a piłka minęła linię obrony i bramkarza Kuźni i spadła tuż przy słupku pod nogi Tarana, który tylko dołożył nogę i tym samym wyprowadził jeleniogórzan na prowadzenie. W 62 minucie spotkania Karkonosze miały rzut wolny z okolic 20 metra, a do piłki podszedł Giziński. “Gizi” uderzył w mur, a piłka lobem spadła na 8 metr pod nogi Mateusza Czerwińskiego, który nie dał najmniejszych szans na dobrą interwencję Szlękowi. Stracona druga bramka ewidentnie podcięła skrzydła gospodarzom, którzy powoli odpuszczali grę, a tym samym Karkonosze miały coraz więcej pola do popisu. Bliski zdobycia efektownej bramki był Kamil Młodziński, który nożycami uderzył na bramkę Szlęka, a piłka zatrzymała się na poprzeczce jaworskiej bramki. W 75 minucie koronkową akcję rozegrała dwójka graczy – Michał Wawrzyniak i Nikodem Siudak. Biało-niebiescy szybkimi podaniami z pierwszej piłki rozmontowali defensywę gospodarzy, a wpadający w pole karne Siudak świetne wypatrzył będącego na czystej pozycji Młodzińskiego, który uderzył i zdobył 3 gola dla Karkonoszy. Kropkę nad “i” w sobotnim meczu postawił Mateusz Czerwiński. W 78 min. “Czerwo” z okolic “16” uderzył po długim słupku i ustalił wynik spotkania na 0-4.

Kuźnia Jawor 0-4 Karkonosze Jelenia Góra
Serhii Taran 46′,  Mateusz Czerwiński 63′, 74′, Kamil Młodziński 78′

Dzięki 8 wygranej w sezonie biało-niebiescy umocnili pozycję lidera ligowej tabeli. Już w sobotę 10 października o godzinie 17:00 rozegramy kolejne spotkanie. Do Jeleniej Góry zawita drużyna Orli Wąsosz.


Foto: www.e-legnickie.pl

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz