Koniec świetnej serii biało-niebieskich


27 września 2020
Pierwszy zespół

legnickie

Legnickie Pole zakończyło świetną serię domowych meczów Karkonoszy bez porażki. W sobotnie popołudnie, w ramach X kolejki spotkań zespół z pod Legnicy wygrał 0:1 i zabrał komplet punktów.


Nie da się ukryć, że zwycięstwo Legnickiego Pola w Jeleniej Górze było największą niespodzianką minionej kolejki spotkań Koleje Dolnośląskie IV ligi – “zachód”. Biało-niebieskim mogą czuć duży niedosyt po tym spotkaniu, gdyż w pierwszej połowie nie wykorzystali kilku dogodnych sytuacji do wyjścia na prowadzenie. Już od pierwszego gwizdka sędziego Roberta Malisza to biało-niebiescy narzucili swoje reguły i prowadzili grę, a przyjezdni cały zespołem bronili swojej bramki, wyczekując na kontrataki. W bramce gości od pierwszych minut dwoił się i troił Mateusz Woliński, który ratował LegPol przed utratą gola. W ten sposób idealnych sytuacji bramkowych nie wykorzystali Kamil Młodziński, Oskar Giziński czy Mateusz Czerwiński, którzy za cel obrali sobie bramkarza rywali, a nie przestrzeń obok. Kolejne obrony Wolińskiego tylko dodawały pewności golkiperowi gości, którego w pierwszej części spotkania postanowił sprawdzić jeszcze Tobiasz Kuźniewski. Po główne “Tobiego” piłka lobem spadała na poprzeczkę bramki Legnickiego Pola i ostatecznie minęła o centymetry minęła słupek. Do końca pierwszej połowy zgromadzeni przy ZŁ12 kibice nie obejrzeli bramek.

Już minutę po przerwie biało-niebiescy otrzymali mocny cios od rywali, którzy wykorzystali jedną z bardzo nielicznych kontr i przy biernej obronie KSK wyszli na prowadzenie. Przy Złotniczej 12 zaczęło pachnieć niespodzianką, a LegPol wiedział, że ma niepowtarzalną szansę na uzyskanie hitowego wyniku, więc taktyka nie mogła być inna – trzeba było zamurować dostęp do własnej bramki. Karkonosze ruszyły do odrabiania strat i walki o punkty. Sytuacji było wiele, jednak żadna nie przyniosła zamierzonego skutku. Na drodze do bramki Legnickie Pola stał bramkarz Woliński albo któryś z obrońców go wyręczał i wybijał piłkę prawie z linii bramkowej. W końcówce spotkania na boisku pojawił się nawet trener drużyny gości, który miał tylko do wykonania zmianę zadaniową – łapanie piłki w ręce, niesportowe popychanie zawodników bez piłki itp.  Sędziowie jednak nie chcieli widzieć tego niesportowego zachowania… Jednak mimo wszystko taktyka Legnickiego Pola opłaciła się, gdyż to goście po końcowym gwizdku uradowani cieszyli się na środku boiska i zabrali 3 punkty z boiska rywala, co było nie lada wyczynem.

Tym samym Legnickie Pole przełamało serię 13 domowych meczów Karkonoszy bez porażki i zdobyło Twierdzę Złotnicza. Jak wiemy każda seria ma swój koniec, więc czas pracować od nowa i ponownie osiągnąć podobny wynik. Mimo przegranej Karkonosze pozostały liderem tabeli Koleje Dolnośląskie IV ligi – “zachód”. KSK mają 4 punkty przewagi nad Leśnikiem Osiecznica i 6 nad rezerwami Chrobrego, jednak należy pamiętać, że CHG w ten weekend nie rozegrał ligowego spotkania z Orkanem, z powodu zalanego boiska.


foto: www.jg24.pl

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz