Legnickie Pole sprawdzi formę Karkonoszy


26 września 2020
Pierwszy zespół


PLAKAT LEGNICKIEJuż dziś na kibiców biało-niebieskich czekają kolejne piłkarskie emocje związane z występami Karkonoszy Jelenia Góra w Koleje dolnośląskie IV lidze – grupie zachodniej.  Do Twierdzy Złotnicza przybędzie ubiegłoroczny beniaminek rozgrywek – K.S. Legnickie Pole.


Stadion Miejski przy ul. Złotniczej posiada przydomek „Twierdzy Złotnicza” nie przypadkowo.  Jeleniogórski obiekt stanowi przeszkodę nie do zdobycia dla kolejnych rywali Karkonoszy. Twierdza pozostaje nietknięta już od 13 spotkań (12 zwycięstw i 1 remis). Ostatni raz Karkonosze przegrały przy Złotniczej 12, 18 maja 2019 roku w ramach 27 kolejki spotkań IV ligi dolnośląskiej – grupy zachodniej.  3 punkty do Bolesławca zabrał wtedy BKS, który zwyciężył z biało-niebieskimi 4:2, a honor jeleniogórzan uratował dwoma trafieniami Bartosz Poszelężny.  Natomiast meczem, który zapoczątkował fenomenalną serię 13 spotkań domowych bez porażki było zwycięstwo w 29 kolejce sezonu 2018/2019 z Victorią Ruszów 5-1 (1-0 Zatylny 17′, 1-1 Majchrzak 32′, 2-1 Poszelężny 40′, 3-1,  Denis 61′, 4-1,  Wawrzyniak 67′, 5-1 Sołtysiak 89′). W ramach ciekawostki warto nadmienić, że dzień meczu z Legnickim Polem będzie już 497 „obronnym” dniem  Twierdzy Złotnicza.

Wracając jednak do analizy naszych dzisiejszych rywali, to na wstępie zaznaczymy, że musieliśmy mocno przewertować internet i statystyki zgromadzone w zakamarkach stron o tematyce piłkarskiej, aby powyciągać ciekawe informacje na temat Legnickiego Pola. Sytuacja ta wynika z faktu, że LegPol awansował do dolnośląskiej elity dopiero w zeszłym, storpedowanym po rundzie jesiennej sezonie 2019/2020.  Stąd też ilość informacji  występach naszych rywali na poziomie IV ligowym jest wciąż niewielka.

W szeregach Legnickiego Pola jeszcze przed rozpoczęciem sezonu 20200/2021 doszło do sporych zawirowań personalnych. W drugiej połowie czerwca, na początku letnich przygotowań do startu rozgrywek z funkcji trenera I zespołu zrezygnował Dariusz Skwarek – ojciec sukcesów drużyny z pod Legnicy. To właśnie za czasów ”coachowania” Skwarka LegPol wywalczył w sezonie 2018/2019 historyczny awans do IV ligi dolnośląskiej. Poszukiwania nowego trenera nie trwały długo, gdyż już niecałe 2 tygodnie później Klub poinformował  zatrudnieniu młodego i perspektywicznego trenera – Kamila Jasińskiego (przyp. 30 lat). Ostatnim klubem rodowitego wałbrzyszanina był od sezonu 2016/2017 występujący w Ekstralidze kobiet zespół AZS-u PWSZ Wałbrzych.

Jeśli chodzi o transfery czysto piłkarskie to zespół z Legnickiego Pola raczej nie poszalał na rynku piłkarskim. Na początku sierpnia do zespołu trenera Jasińskiego dołączył zdolny pomocnik Albatrosa Jaśkowice – Maciej Szwedek. 23- latek ma za sobą grę w młodzieżowych drużynach Miedzi Legnica, Zagłębia Lubin oraz seniorskie przygody z Błękitnymi Kościelec i Albatrosem Jaśkowice. Właśnie w drużynie  prowadzonej przez trenera Jacka Terpiłowskiego wyglądał na tyle dobrze, że do swoich szeregów zaprosił go czwartoligowiec.

Znamy już skromne nabytki naszych rywali, więc spójrzmy na ubytki w składzie Legnickiego Pola. W letnim okienku transferowym zespół z pod Legnicy opuścił tylko jeden zawodnik – Łukasz Kozłowski, który przeszedł do Iskry Kochlice występującej w legnickiej „okręgówce”.

W obecnym sezonie Koleje Dolnośląskie IV ligi – „zachód” drużyna Legnickiego Pola w niczym nie przypomina beniaminka z sezonu 2019/2020, który potrafił „napsuć krwi” w niejednym spotkaniu. Po dziewięciu rozegranych dotychczas kolejkach  ligowych LegPol zajmuje dopiero 17 miejsce w gronie 19-tu drużyn mając na swoim koncie jedynie 4 punkty i bagaż już 33 straconych bramek (najwięcej w lidze). Na dorobek punktowych naszych dzisiejszych rywali złożyło się inauguracyjne zwycięstwo w I kolejce z Lotnikiem Jeżów Sudecki 2-1 oraz remis w II kolejce spotkań 2-2 z „GRYF-em” Gryfów Śląski. Później było już tylko gorzej…. 7 kolejnych porażek, tylko 9 zdobytych bramek i strata kolejnych 30, na pewno nie napawa optymizmem przed dalszą częścią rundy jesiennej.

Ciężko szukać szans na poprawienie sytuacji Legnickiego Pola patrząc w ich obecny, ligowy rozkład jazdy. Dla  podopiecznych trenera Kamila Jasińskiego rozpoczął się już kwadryptyk (4 częściowy) z czołowymi zespołami rozgrywek. Już tydzień temu w ramach 9 serii spotkań LegPol musiał uznać wyższość Apisu Jędrzychowice (0-3), a teraz czas na Karkonosze Jelenia Gora (X kolejka), Chrobrego II Głogów (XI kolejka) i Odrę Ścinawa (XII kolejka).  Nie pociesza również fakt, że nasi dzisiejsi rywale jeszcze nie „pauzowali” w rundzie jesiennej.

Nie patrzmy jednak tylko na minusy, poszukajmy również zalet w szeregach Legnickie Pola. Nasi dzisiejsi rywale w rozegranych dotychczas 9 spotkaniach zdobyli 13 goli. Łupem bramkowym obdzieliło się 4 zawodników: Marcin Wasilewski (5 bramek), Adam Wasilewski (4 bramki), Piotr Kmera (2 bramki) i Mateusz Alwin (2 bramki). Statystyka mówi, że to właśnie bracia Wasilewscy stanowią o sile ataku Legnickiego Pola, gdyż są autorami blisko 70% wszystkich trafień swojego zespołu. Patrząc jeszcze głębiej w zdobycze bramkowe LegPolu, to w 4 ostatnich spotkaniach strzelili jedynie 2 bramki, a stracili ich aż 12. Licząc 9 dotychczas rozegranych spotkań to dzisiejsi rywale Karkonoszy średnio w każdym spotkaniu tracą ponad 3,5 bramki, a zdobywają niecałe 1,5 trafienia na mecz.

Dotychczas biało-niebieski mierzyli się z Legnickim Polem tylko raz w sezonie 2019/2020. W wyjazdowym spotkaniu 12 kolejki IV ligi dolnośląskiej Karkonosze zwyciężyły 3:1, mimo iż po pierwszych 45 minutach przegrywały 1:0 po golu Adama Wasilewskiego. Losy spotkania w drugiej połowie odwróciły się dzięki dwóm trafieniom Roberta Lekszyckiego i jednej bramce Patryka Bębenka. W składzie Karkonoszy względem tamtego spotkania zaszła tylko jedna zmiana. Mateusz Kraiński zamienił strój piłkarski na dres trenerski i wspomaga przy ławce trenera Ołeksandra Shevelyukhina jako asystent.

Chyba nie musimy już nikogo namawiać do pojawienia się w sobotnie popołudnie przy #ZŁ12? Z Legnickim Polem zmierzymy się kolejny raz równo po 11 miesiącach. Myślę, że Ci którzy pojawią się w Twierdzy Złotnicza zobaczą wiele pięknych bramek, a biało-niebiescy zrobią wszystko, aby Twierdza Złotnicza została obroniona już 14 raz z rzędu.

Pamiętajcie zaczynamy w sobotę o godz. 16:00!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz