Na luzie remisujemy ze Stalą


20 czerwca 2021
Pierwszy zespół

jg24_250405

W upalne, sobotnie popołudnie do Jeleniej Góry zawitał zespół Stali Chocianów, który wciąż walczył o zapewnienie sobie utrzymania w IV lidze. Biało-niebiescy w 34  kolejce Koleje Dolnośląskie IV ligi – “zachód” podzielili się punktami z przyjezdnymi, remisując 1-1.


Pogoda w sobotę dawała się we znaki obu drużynom. Palące słońce i wszechobecna duchota skutecznie zabierała ochotę do gry. Tak też było przy Złotniczej 12, gdyż obie drużyny dosyć ospale rozpoczęły spotkanie. Scenariusz meczu był podobny do ostatnich spotkań biało-niebieskich, czyli Karkonosze prowadził grę, a przeciwnik czekał w ukryciu do kontrataku. Chocianowianie wiedzieli, że przyjechali po korzystny wynik do Jeleniej Góry, ponieważ wywalczony chociaż 1 punkt w Jeleniej Górze pozwoli podopiecznym trenera Mirosława Wolana na pozostanie w dolnośląskiej elicie. Goście pierwszą groźną akcję, jak się okazało bramkową przeprowadzili w 32 minucie spotkania, kiedy z  okolic 20 metra przed bramką Karkonoszy piękny techniczny strzał oddał Tomisław Żmuda.  Golkiper biało-niebieskich – Wojciech Fościak mimo interwencji nie miał za wiele do powiedzenia i Stal wyszła na prowadzenie, a ławka rezerwowych chocianowian wybuchła radością. Jeleniogórzanie zbytnio nie przejęli się straconą bramką i wciąż prowadząc grę realizowali założenia przed meczowe. Niestety do zakończenia pierwszej części spotkania wynik nie uległ zmianie i obie ekipy z nieukrywaną radością udały się na przerwę by chociaż przez chwilę ochłodzić rozgrzane słońcem głowy.

Po 15 minutowej pauzie swoją szansę otrzymali rezerwowi biało-niebieskich. 45 minut gry otrzymali: Robert Lekszycki, Mateusz Kulchawy, Maciej Gargas i Wiktor Błaszkiewicz. Różnica w grze po wprowadzeniu “świeżej krwi” była mocno widoczna, a Karkonosze jeszcze mocniej podkręciły tempo spotkania, czego efektem było zepchnięcie defensywy Stali praktycznie w swoją szesnastkę. Mimo ofiarnej postawy obrony gości i tak dochodziliśmy do sytuacji bramkowych jednak do pokonania pozostawał jeszcze golkiper Stali – Jakub Rzeszut, który w sobotę rozgrywał chyba mecz sezonu. Rzeszut dwoił się i troił w bramce chocianowian, wybijając kolejne strzały jeleniogórzan. Przełamanie przyszło w 62 minucie kiedy przed polem karnym Stali faulowany był Maksymilian Denis. Do rzutu wolnego podszedł kapitan biało-niebieskich – Patryk Bębenek, który pięknym strzałem w samo okienko bramki gości doprowadził do remisu. Karkonoska nawałnica nie zwalniała, a chocianowianie wynik 1-1 wciąż zawdzięczali fenomenalnie interweniującemu bramkarzowi, który najpierw obronił mocny wolej Czerwińskiego, a chwilę później efektownie obronił kolejny strzał z rzutu wolnego biało-niebieskich. W międzyczasie Czerwiński główkował, piłka minęła Rzeszuta i zmierzała wprost do siatki chocianowian, ale na nasze nieszczęście z linii bramkowej wybił ją zawodnik Stali. Wynik spotkania nie uległ zmianie, a bramkarz Stali zasługiwał po meczu od swoich kolegów z drużyny do dobry prezent (%).
Dzięki remisowi ekipa trenera Mirosława Wolana zapewniła sobie utrzymanie w szeregach IV-ligowców.

Dla Karkonoszy mecz ze Stalą stanowił już początek przygotowań do barażowego dwumeczu o III ligę, w którym zmierzymy się z mistrzem grupy wschodniej – Lechią Dzierżoniów. Mecze barażowe zostaną rozegrane 28 i 30 czerwca, a o miejscach ich rozegrania dowiemy się już w poniedziałek 21 czerwca podczas losowania w siedzibie Dolnośląskiego Związku Piłkarskiego.


34 kolejka Koleje Dolnośląskie IV ligi – “zachód”
KARKONOSZE-Jelenia Góra 1-1 Stal Chocianów
– 32′ Tomisław Żmuda
– 62′ Patryk Bębenek


 foto: www.jg24.pl

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz