Biało-niebiescy nie zwalniają tempa!


11 listopada 2019
Pierwszy zespół

9ee98-IMG_6291
W deszczową sobotę Karkonosze w ramach 14 kolejki spotkań IV ligi dolnośląskiej wyruszyły w najkrótsza podróż podczas rundy jesiennej,do Jeżowa Sudeckiego.  Spotkania z Lotnikiem zawsze przynoszą mnóstwo emocji, których nie zabrakło i tym razem.


Na derbowe spotkanie pomiędzy obiema ekipami sympatycy Klubów musieli czekać blisko 2 lata, co tylko potęgowało przedmeczową gorączkę.  Media obu drużyn motywowały i informowały kibiców o zbliżającym się spotkaniu, a reakcja zwrotna z ich strony tylko potwierdzała, że frekwencja na stadionie przy ul. Sportowej 13 będzie rekordowa. Niestety pogoda storpedowała te plany i rzęsisty deszcz z pewnością odebrał ochotę wielu kibicom na przyjście.

Sobotnie zawody prowadził sędzia Radosław Bielak (sędziował już Karkonoszom spotkanie 3 kolejki z Prochowiczanką Prochowice- wygrana 0:1).  z wrocławskiego Kolegium Sędziów, któremu na bokach asystowali Krzysztof Robert i Jakub Tomczyk. Punktualnie o godz. 14:00 na jeżowskim stadionie rozbrzmiał pierwszy gwizdek w tym spotkaniu. Mocno spotkanie rozpoczęli podopieczni Artura Milewskiego, bowiem już w 5 minucie spotkania zaskoczyli biało-niebieską obroną i wyszli na prowadzenie. Wojciech Łozowski uderzył bardzo mocno  i obił poprzeczkę bramki Karkonoszy, a piłka spadła pod nogi Macieja Suchaneckiego, który dokończył dzieła i zdobył 1 bramkę dla Lotnika, a swoją 2 w tym sezonie rozgrywek.  Defensywa biało-niebieskich nie zdążyła jeszcze poukładać się po straconej bramce, a już chwilę później Lotnik mógł podwyższyć prowadzenie.  Krzysztof Białkowski dobrze rozprowadził piłkę w środku pola i wystawił ją do wbiegającego Łukasza Żukowskiego, który zdecydował się na uderzenie. Na szczęście na posterunku stał Wojciech Fościak, który świetną interwencją uratował zespół jeleniogórzan. w 13 minucie meczu do głosu doszły Karkonosze. Oskar Giziński przedarł się z lewej strony boiska i zacentrował piłkę w pole karne Lotnika, a tam dobrze ustawiony Mateusz Czerwiński nie dał szans golkiperowi gospodarzy – Norbertowi Kustoszowi. “Czerwo” doprowadził do remisu w meczu i zdobył już swoją 9 bramkę w sezonie. W 17 minucie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić architekt większości akcji Lotnika – Adrian Lis.  Brak “Lisa” w środku pola był widoczny  i Karkonosze zaczęły przejmować inicjatywę w tym spotkaniu. Kwadrans później ponownie sprawy w swoje ręce, a raczej nogi wziął Czerwiński, który zaprezentował swoją popisową akcję. Mateusz zszedł do środka, gdzie ograł Białkowskiego, przełożył futbolówkę na prawą nogę i huknął przy słupku pokonując bezradnego Kustosza.  Tym samym “Czerwo” dorzucił 10 bramkę do swojej zdobyczy w tym sezonie i w klasyfikacji strzelców wyprzedził Bartka Poszelężnego (9 trafień) i jest teraz najskuteczniejszym spośród biało-niebieskich. Ataki Karkonoszy nie słabły, a defensywa Lotnika miała coraz większe problemy z upilnowaniem szarżujących skrzydeł Karkonoszy – Gargasa i Gizińskiego. Efektem była sytuacja z 35 minuty spotkania, kiedy to wchodzącego z lewej strony w pole karne jeżowian Oskara Gizińskiego powalił Krzysztof Białkowski. Sędzia Bielak nie miał wątpliwości i wskazał na “wapno”.  Do jedenastki podszedł etatowy egzekutor Karkonoszy – Bartosz Poszelężny. Niestety górą w tym pojedynku był Norbert Kustosz, który wyczuł zamiary “Poszela” i obronił rzut karny. Zamiast bezpiecznej – dwubramkowej przewagi  i spokojnego meczu, sami wprowadziliśmy sobie nerwówkę, a gospodarze dostali wiatru w żagle. Na szczęście akcje Lotnika szybko były przerywane albo brakowało w nich wykończenia. Do końca I części spotkania wynik nie uległ zmianie i obie ekipy mogły udać się przerwę  i odpoczynek.

Po kwadransie obie drużyny ruszyły do finałowego starcia i rozstrzygnięcia kwestii derbów.  W 60 minucie boisko w wyniku kontuzji (prawdopodobnie uraz mięśnia czterogłowego) boisko opuścił bramkarz gospodarzy – Norbert Kustosz. W jego miejsce pojawił się Vitaly Marmurenko.  W 63 minucie bramkę dla KSK zdobył Oskar Giziński, który ograł defensorów Lotnika i wpakował futbolówkę do siatki. Radość ze zdobytego gola była jednak, krótka bowiem sędzia asystent Krzysztof Robert wezwał do siebie arbitra głównego  i wskazał na zagranie ręką w polu karnym przez “Giziego”. Gol nie został uznany. Czego nie zrobił Oskar, wykonał Robert Lekszycki, który wpadł w pole karne Marmurenko i strzałem między nogami zdobył w 66 minucie trzecią bramkę dla biało-niebieskich.  “Lekszyk” miał kolejną szansę na zdobycie gola, kiedy zdecydował się na strzał z prawej strony “16” pola karnego Lotnika, a piłka o centymetry minęła prawy słupek bramki. w 75 minucie kolejną świetną okazję do zdobycia gola i rozstrzygnięcia meczu miał Giziński. Oskar wyszedł sam na sam z Marmurenko, niestety strzał “Giziego” minimalnie minął bramkę gospodarzy.  W końcówce meczu na zryw zdecydowali się zawodnicy Lotnika, a ich starania przyniosły skutek. W 77 minucie wprowadzony 5 minut wcześniej Mateusz Zawadzki zdobył drugą bramkę dla Lotnika i wlał nadzieję w serca jeżowian na zdobycie punktów w tym meczu. W 85 minucie spotkania boisko opuścić musiał Krzysztof Białkowski, który uległ prawdopodobnie bardzo groźnej kontuzji kolana. Zdrowia Biały!. Po zejściu swojego kapitana “Lotnicy” zacisnęli zęby i za wszelką cenę próbowali strzelić bramkę i doprowadzić choćby do remisu. Najlepszą sytuację miał Michał Piwiński, który w 86 minucie miał 100% sytuację i będąc sam na sam z Fościakiem przeniósł piłkę ponad bramką Karkonoszy.  Do końca spotkania nie padły już bramki i jeleniogórzanie odnieśli 4 zwycięstwo z rzędu i przy korzystnych wynikach pozostałych spotkań odrobili prawie całe straty do czołówki. Po 14 kolejkach spotkań wciąż jesteśmy na 4 miejscu z dorobkiem 31 punktów (tyle samo punktów ma AKS Strzegom i APIS Jędrzychowice) ze stratą tylko 1 punktu do liderujących rezerw Chrobrego Głogów. Sytuacja ta pozwala nam spoglądać z optymizmem na ostatnie dwa spotkania jakie rozegramy w listopadzie (15 kolejka IV ligi – ORLA Wąsosz i 16 kolejka IV ligi – ORKAN Szczedrzykowice) i co najważniejsze oba w Twierdzy Złotnicza, która nie została i mamy nadzieję nie zostanie zdobyta przed długi, długi czas!


LOTNIK Jeżów Sudecki 2:3 KARKONOSZE Jelenia Góra
1:0 M. Suchanecki 5`
1:1 M. Czerwiński 13`
1:2 M. Czerwiński 29`
1:3 R. Lekszycki 66`
2:3 M. Zawadzki 77`


foto na górze strony: www.jg24.pl

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz