Nie wykorzystane sytuacje się mszczą….


8 listopada 2020
Pierwszy zespół

WYNIK SENIORZY

Dawno nie było tak emocjonującego widowiska przy Złotniczej 12! Drużyna Prochowiczanki Prochowice napsuła sporo krwi biało-niebieskim i wywiozła z Jeleniej Góry cenny punkt. Natomiast jeleniogórzanie roztrwonili już całą przewagę punktową jaką mieli nad Chrobrym II Głogów.


Do Jeleniej Góry na mecz 16 kolejki Koleje Dolnośląskie IV ligi – “zachód” przybyła mocno odmieniona drużyna Prochowiczanki Prochowice, która po 15-tu seriach spotkań zajmowała 4 lokatę w ligowej tabeli.  Podopieczni trenera Roberta Gajewskiego, chcieli pokazać się z bardzo dobrej strony i postraszyć lidera, a nawet postarać się o sprawienie niespodzianki w Jeleniej Górze.

Punktualnie o godzinie 15:00 sędzia główny tego spotkania Adam Żuk (Kolegium Sędziów Świdnica) rozpoczął sobotnie zawody. Od początku spotkania można było zauważyć, że Prochowiczanka odmiennie od ostatnich rywali Karkonoszy grających przy Złotniczej nie będzie chowała się we własnym polu karnym, a postawi na mocną fizyczną piłkę. Dlatego też biało-niebieska defensywa musiała mieć się na baczności, gdyż akcje gości był naprawdę groźne. Jednak to jeleniogórzanie lepiej weszli w mecz i w 13 minucie Michał Wawrzyniak najwyżej wyskoczył do dośrodkowania i pewnie pokonał golkipera gości Vladislava Vertieia. Było to debiutanckie trafienie “Wawrzyna” w sezonie 2020/2021. Po strzelonej bramce Karkonosze ruszyły do kolejnych ataków i widać było, że podopieczni Ołeksandra Shevelyukhina chcieli podwyższyć prowadzenie by spokojnie kontrolować mecz. W 16 minucie na strzał z okolic 20 metra zdecydował się Mateusz Czerwiński, jednak piłka po uderzeniu minęła słupek bramki gości. W 18 minucie Serhii Taran uderzył z lewego narożnika pola karnego Prochowiczanki, niestety futbolówka również minęła bramkę Vertieia. W międzyczasie kolejne groźne akcje przeprowadzają goście z Prochowic. Większość akcji jest przerywana przez blok defensywy lub brakuje im wykończenia i piłka ląduje w rękawicach Wojtka Fościaka. W 32 minucie meczu bardzo mocny strzał Tarana kolejny raz  broni golkiper Prochowiczanki. Minutę później z kontratakiem ruszyli goście, atak powstrzymał Mateusz Kulchawy, jednak napastnik z Prochowic dojrzał nabiegającego z prawej strony Tomasza Wojciechowskiego i podał mu piłkę, a ten z okolic 16 metra przymierzył i umieścił piłkę w naszej bramce. Od 34 minuty mieliśmy ponownie remis. Karkonosze szybko ruszyły do zdobycia kolejnej bramki. W 35 minucie dośrodkowanie Tarana trafiło wprost na nogę Czerwińskiego, który wycofał piłkę przed pole karne do dobrze ustawionego Roberta Lekszyckiego, który strzelił, ale wprost w ręce bramkarza.  W 39 minucie spotkanie bardzo groźny atak przeprowadzili goście z Prochowic. Vertiei mocnym wykopem z własnej “16-tki” uruchomił napastnika Prochowiczanki, który przed polem karnym biało-niebieskich poradził sobie z Wawrzyniakiem i w sytuacji sam na sam strzelił na szczęście wprost w Fościaka. Do końca pierwszej części spotkania bardziej aktywni byli goście z Prochowic, którzy  w 41 minucie groźnie strzelali z okolic 20 metra. Na szczęście, na tyle niecelnie, że wynik meczu do gwizdka kończącego I połowę nie uległ już zmianie.

Po przerwie w mecz lepiej weszli zawodnicy Prochowiczanki, którzy w 46 minucie mogli wyjść na prowadzenie po strzale z woleja. 4 minuty później goście przeprowadzili koronkową akcję, która na nasze szczęście zakończona została strzałem, który minął prawy słupek bramki Fościaka. Biało-niebiescy zaznaczyli swoją obecność dopiero w 53 minucie, kiedy to na kolejny strzał z ok. 20 metrów zdecydował się Taran. Uderzenie Serhieia z drobnymi problemami obronił golkiper gości Vertiei. Dwie minuty później dobrą okazję do zdobycia gola miał Patryk Bębenek. Kapitan Karkonoszy zwodem ograł defensora Prochowic i uderzył z prawej nogi, niestety ponad poprzeczką. W 66 minucie świetną okazję zmarnował Młodziński. Z lewej strony boiska w pole karne gości dośrodkował Taran, a najwyżej do piłki wyskoczył właśnie Młodziński, niestety piłka po uderzeniu głową wylądowała w rękawicach bramkarza gości. W 71 minucie wybijający wślizgiem piłkę Niemienionek zahaczył jeszcze o nogi zawodnika Prochowiczanki, a sędzia Żuk podyktował rzut wolny tuż przed polem karnym biało-niebieskich. Minutę później stały fragment gry na gola zamienił Dawid Waksmundzki, zdobywając w ten sposób 6 bramkę w sezonie. Prowadzenie gości trwało jedynie 3 minuty,  a stan meczu wyrównał w 74 minucie Bartosz Poszelężny. Gościom sił starczyło w meczu na prawie 80 minut co było szczególnie widoczne w końcówce spotkania, kiedy to skrzydłowi Karkonoszy mieli dużo miejsca i czasu na tworzenie akcji, których nie zabrakło. W 77 minucie w pole karne gości dośrodkował Taran, spadającą piłkę uderzył Czerwiński, a goście ofiarnie uratowali swój zespół wybijając futbolówkę prawie z linii bramkowej. Minutę później szansę na gola miał Kamil Młodziński, który  huknął z odchodzącej piłki w stronę bramki prochowiczan. Jego strzał na raty obronił Vertiei. W 82 minucie celnie główkował Poszelężny, niestety piłka tylko obiła poprzeczkę bramki gości. Dwie minuty później na strzał z 20 metrów zdecydował się Mateusz Czerwiński, a Vertiei bez większych problemów złapał piłkę. W 87 minucie “Poszel” złamał z lewej do środka i technicznym strzałem po długim słupku chciał zaskoczyć golkipera Prochowiczanki. Niestety piłka po raz kolejny o centymetry minęła słupek Vertieia. Minutę przed końcem meczu kapitalnej sytuacji nie wykorzystał Bartosz Poszelężny, który miał przed sobą jedynie bramkę i ofiarnie broniącego Vertieia. Golkiper gości zapewnił dzięki tej interwencji 1 punkt swojemu zespołowi.

Mecz z Prochowiczanką Prochowice, podobnie jak spotkanie z “GRYF-em” Gryfów Śląski był festiwalem nie wykorzystanych sytuacji ze strony Karkonoszy Jelenia Góra. Tylko w przypadku meczu z Prochowiczanką sytuacja ta zemściła się na jeleniogórzanach w postaci remisu i przymusu zadowolenia się 1 punktem. Brak zdobycia pełnej puli spowodował, że w kolejnych meczach biało-niebiescy oprócz własnej gry będą musieli oglądać się na poczynania rywali ponieważ z bezpiecznej 7 punktowej przewagi na drugimi rezerwami Chrobrego Głogów pozostały jedynie 2 punkty, a głogowianie mają do rozegrania jeszcze jedno, zaległe spotkanie.


16 kolejka Koleje Dolnośląskie IV ligi – “zachód”
Karkonosze Jelenia Góra 2-2 Prochowiczanka Prochowice
– Michał Wawrzyniak 13′, Bartosz Poszelężny 74′
– Tomasz Wojciechowski 34′, Dawid Waksmundzki 71′

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz