Takie Karkonosze chcemy oglądać!


4 listopada 2019
Pierwszy zespół

jg24_232024

Kibice biało-niebieskich w sobotni wieczór przy Złotniczej 12 nareszcie otrzymali to na co czekali chyba od dawna – świetna gra i aż 9 goli strzelonych rywalom!


Sobotnie popołudnie długiego, listopadowego weekendu przywitało przy #ZŁ12 drużyny Karkonoszy-Jelenia Góra oraz zaprzyjaźnionej Kuźni Jawor. Mecz 13 kolejki IV ligi dolnośląskiej-grupy zachodniej był też ostatnim rozgrywanym jesienią przy sztucznym oświetleniu, bowiem kolejne spotkania rozpoczną się o godz. 14:00.  Przy Złotniczej pierwszy gwizdek sędziego głównego – Norberta Delugi kibice usłyszeli o godz. 15:00.  Inicjatywę od początku spotkania przejęli podopieczni Ołeksandra Shevelyukhina, którzy można powiedzieć , że zmusili rywali tylko bronienia własnej bramki i szukania sytuacji z kontrataku. Postawa jaworzan mogła być zaskakująca ze względu na dobrą postawę zespołu w ostatnich tygodniach, kiedy to grali dużo twardszy futbol i łatwo nie oddawali pola rywalom. O tym, że w Jeleniej Górze nie będzie im łatwo przekonali się już w 2 minucie spotkania, kiedy to do piłki wyłożonej przez Roberta Lekszyckiego dopadł Oskar Giziński i strzałem w długi róg bramki Gracjana Perełki wyprowadził KS na prowadzenie. 6 minut później przypomniał o sobie Mateusz Czerwiński, który wykorzystał ofiarną obronę bramkarza rykoszetu po dośrodkowaniu Gizińskiego i z 5 metra wpakował piłkę do bramki Kuźni. W 21 minucie meczu Bębenek długim crossem uruchomił dobrze wbiegającego z prawej strony Michała Wawrzyniaka, który dośrodkował piłkę wprost do Roberta Lekszyckiego, który spokojnie opanował futbolówkę i z bliskiej odległości po raz 3 tego dnia zmusił Perełkę do wyciągnięcia piłki z własnej siatki. Moment później goście mieli jedną z nielicznych szans na odgryźnięcie się “Karkom”. Przemysław Piec zszedł z piłką do środka i sprytnie podał na lewą flankę do dobrze ustawionego Seweryna Sucheckiego, który balansem zwiódł Firleja, Bębenka i uderzył nisko po długim słupku bramki Fościaka. Wojtek wyciągnął się niczym struna i obronił ten strzał, jednak zamiast zbić piłkę mocno do boku, to “wypluł” ją tuż przed siebie. Do osamotnionej futbolówki dopadł Emilian Borek i na nasze szczęście kompletnie pogubił się i piłka wypadła za końcową linię.  W 34 minucie ponownie dał o sobie znać Czerwiński. “Czerwo” pewnie wykorzystał prostopadłe podanie Bębenka, manewrując przy tym obrońcę Kuźni i po raz 4 w tym spotkaniu zmusił Peręłkę do kapitulacji. 5 minut później koledze z ataku bramki pozazdrościł chyba Robert Lekszycki, który wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony Macieja Gargasa i ewidentny błąd bramkarza jaworzan, który minął się z piłką. “Lekszykowi” pozostało jedynie umieścić piłkę w pustej bramce i tym samym dopisać numer 5 przy wyniku Karkonoszy.  Po niesamowitych, pierwszych 45 minutach biało-niebiescy z uniesionymi głowami udali się na zasłużoną przerwę.

W drugiej połowie biało-niebiescy nie zamierzali spuszczać z tonu rywalizacji i wciąż mocno atakowali. Na bramkę Gracjana Perełki sunęły raz po raz mocne ataki biało-niebieskich, a jeden z nich zakończył się w 58 minucie 6 bramką dla Karkonoszy, której autorem był Patryk Bębenek. “Beniu” na 16 metrze huknął nie do obrony, a piłka zerwała pajęczyny jaworskiej bramki. 2 minuty później niezmordowany tego dnia Gargas kolejny raz dobrze dośrodkował z prawej strony wprost na głowę Lekszyckiego, a ten dobrze scentrował piłkę głową i skompletował hat-tricka, a Karkonoszom dał 7 bramkę. Kolejne dwie bramki były autorstwa Bartosza Poszelężnego, który pojawił się na boisku po niedawnej kontuzji dopiero w II połowie spotkania. W 73 minucie “Poszel” dopadł na 16 metrze do piłki zbitej przez bramkarza Kuźni i uderzył technicznie, umieszczając piłkę w lewym okienku bramki. Już 2 minuty później Bartek zdobył swoją 9 bramkę w sezonie. Najpierw na 35 metrze do rzutu wolnego podszedł Maciej Gargas, który bardzo mocnym uderzeniem zaskoczył Peręłkę, który palcami skierował piłkę na poprzeczkę. Przytomnie zachował się “Poszel”, który doszedł na 6 metrze do piłki i pewnie umieścił ją w bramcę jaworzan.

W II połowie na boisku pojawili się wszyscy rezerwowi, bowiem wynik na to pozwalał. Zmiana zaszła również w bramce Karkonoszy i Wiktor Błaszkiewicz zmienił Wojciecha Fościaka.


Karkonosze Jelenia-Góra 9:0 Kuźnia Jawor

O.Giziński 2′
M.Czerwiński 8′
R.Lekszycki 12′
M.Czerwiński 34′
R.Lekszycki 39′
P.Bębenek 58′
R.Lekszycki 60′
B.Poszelężny 73′
B.Poszelężny 75′


Już w najbliższą sobotę 9 listopada o  godz. 14:00 rozpoczniemy spotkanie 14 kolejki IV ligi dolnośląskiej w Jeżowie Sudeckim  z miejscowym LKS-em Lotnik. Czekają nas kolejne derby, a więc emocje będą gwarantowane!

foto na górze strony: www.jg24.pl

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz