W słabym stylu opuszczamy III ligę.


11 czerwca 2022
Pierwszy zespół

gali

Przed startem sezonu 2021/2022 III Ligi 3 Grupy, wielu nawet nie myślało, że Karkonosze gorączkowo będą bić się o utrzymanie. Dzisiejsza porażka biało-niebieskich w Bielsku-Białej oznacza już tylko przystawienie stempla z napisem 4 liga przy jeleniogórskim herbie.


Porażka z czwartą siłą ligowej tabeli definitywnie zakończyła marzenia Karkonoszy o pozostaniu w III lidze. Jeleniogórzanie “zagwarantowali”
sobie pozostanie na spadkowym – 17 miejscu. Dlatego też ostatni mecz sezonu z Lechią Zielona Góra będzie miał już tylko swój towarzyski wymiar.Od początku spotkania w Bielsku-Białej to gospodarze narzucili swojej warunki gry, a biało-niebiescy tylko patrzyli na poczynania podopiecznych trenera Dariusza Mrózka. Rekordzistów na szczęście zatrzymywał dobrze dysponowany golkiper – Wojciech Fościak. W 23 minucie meczu bielszczanie dopięli swego za sprawą Marcina Wróbla. Napastnik Rekordu z lewej strony narożnika pola karnego zwiódł interweniującego Kacpra Sutora i uderzył w kierunku długiego słupka karkonoskiej bramki. Wyciągnięty jak struna Fościak nie miał najmniejszych szans na skuteczną obronę i piłka zerwała pajęczynę z okienka bramki. Prowadzenie podziałało motywująco na gospodarzy, którzy ewidentnie chcieli pójść za ciosem i rostrzygnąć losy meczu już w I połowie. Szczęśliwie dla Karkonoszy piłkarzom Rekordu w najważniejszych sytuacjach bramkowych brakowało zimnej krwi czy po prostu odrobiny szczęścia. Pod koniec pierwszej połowy
obudzili się zawodnicy Karkonoszy, którzy przedostali się pod pole karne Szumera i stworzyli dwie groźne sytuacje, z której jedna została zamieniona na bramkę. Najpierw celną wrzutkę Adriana Dąbrowskiego na główkę zamienił Dawid Gil, jednak trafił w bramkarza Rekordu. Chwilę później zza pola karnego gospodarzy po ziemi, piłkę w kierunku bramki bielszczan posłał Dąbrowski, ta odbiła się od słupka, a Mateusz Czerwiński przytomnie dobił ją i doprowadził do wyrównania stanu meczu, czym na pewno poprawił nastroje biało-niebieskim kibicom.

Po przerwie na stadionie w “Cygańskim Lesie” do głosu ponownie doszli gospodarze, którzy w 49 minucie rozmontowali bezradną obronę Karkonoszy, a Kamil Żołna ładnym strzałem pokonał Fościaka i ponownie wyprowadził Rekord na prowadzenie. Jeleniogórzanie widać było, że nastawiły się na kontrataki, gdyż prowadzenie gry pozycyjnej sprawiało im wiele problemów.  Po jednym z kontrataków bliski zdobycia gola dla jeleniogórskiej ekipy był Mateusz Czerwiński, jednak piłka po jego strzale z okolic szesnastki przeleciała o kilka centymetrów obok słupka
bramki Szumery. W odpowiedzi bielszczanie również wykorzystywali odkryte szyki obronne biało-niebieskich i po jednym z wypadów Filipa Walusia zakończonych strzałem piłka obiła spojenie bramki Fościaka. W doliczonym czasie gry piłkarze Rekordu ponownie zatańczyli sobie w polu karnym z defensywą Karkonoszy, na szczęście strzał Szczepana Muchy z linii bramkowej ofiarnie obronił Kacper Szczudliński. Chwilę później arbiter główny zakończył zawody, a jeleniogórzanie byli już pewni degradacji. Niestety po rocznych, III-ligowych wojażach wracamy ponownie do rozgrywek IV ligi dolnośląskiej – zachód.


III liga 3 Grupa | 33 kolejka
REKORD BIELSKO-BIAŁA 2:1 (1:1) KARKONOSZE Jelenia Góra
24` Marcin Wróbel (1:0)
43` Mateusz Czerwiński (1:1)
49` Kamil Żołna  (2:1)


 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
250
wpDiscuz

OFICJALNY PARTNER

MIASTO JELENIA GÓRA

KLUB BIZNESU

jplast CentrumPsychologiiPsychologSportu Fizjo-med WhatsApp Image 2019-11-01 at 20.08.25 lodostref mzk termy cieplickie telaces obrębalski marek mint caffe